Pajor przegrała pięć finałów LM. Tak mówi o szóstym

Ewa Pajor wraz z Barceloną awansowała do swojego szóstego finału Ligi Mistrzyń. Mimo wielu szans, nigdy jej się nie udało sięgnąć po to trofeum. Polska napastniczka zabrała głos przed decydującym meczem. Czy się denerwuje?
SOCCER-CHAMPIONS-BAR-FCB/
Fot. REUTERS/Albert Gea

Ewa Pajor jest najlepszą polską piłkarką i jedną z najlepszych napastniczek na świecie. 29-latka udowadnia to każdego tygodnia w meczach FC Barcelony. Polka trafiła do Blaugrany w lipcu 2024 roku i od tamtej pory zdobyła sześć trofeów - dwa mistrzostwa Hiszpanii (drugi tytuł Blaugrana już sobie zapewniła), dwa Puchary Królowej i dwa Superpuchary Hiszpanii.

Zobacz wideo Jakub Kosecki o Ewie Pajor: Jest wspaniała, ale nie zapominajmy o reszcie zawodniczek

Ewa Pajor stanie przed szóstą szansą na zwycięstwo w Lidze Mistrzyń

Jedynie, czego jej brakuje, to trofeum Ligi Mistrzyń. Miała aż pięć szans na wygranie tego trofeum, ale za każdym razem coś się nie udawało. Teraz FC Barcelona na czele z Ewą Pajor staną przed kolejną szansą na triumf w tym europejskim pucharze. Nie będzie łatwo, bo zmierzą się z Olympique Lyon, który trzykrotnie pozbawił Polkę tytułu w decydującym meczu (2015/16, 2017/18, 2019/20).

O tym, jak wiele to dla niej znaczy, mówiły ostatnie obrazki po półfinale z Bayernem Monachium. "Po ostatnim gwizdku napastniczka przyparła się do murawy i, skrywając twarz przed kamerami, dawała upust emocjom. Te chwile zarejestrowały klubowe media - na nagraniu widać, że w końcu do Pajor podchodzi Esmee Brugts i próbuje podnieść ją z trawy. Za moment kolejne zawodniczki zbliżają się do Pajor, która w końcu wstaje. Wtedy na filmiku następuje cięcie, a za moment widać radość większej grupy w kółku. Również 29-latki" - opisywał na łamach Sport.pl Hubert Rybkowski.

Zobacz też: Największy koszmar Ewy Pajor. "Nigdy nie widziałem jej tak przybitej"

Przed decydującym meczem w Lidze Mistrzyń hiszpańskie media rozpisują się na temat Pajor. "Polska napastniczka przybyła do Barcelony z ambicją zdobycia trofeum i w zeszłym roku była bliska spełnienia tego marzenia, ale powstrzymał ją Arsenal (0:1). Barcelona wyciągnęła wnioski, a Pajor, która (rok temu - red.) nie miała najlepszego popołudnia w Lizbonie, do finału w Oslo podejdzie z największą ambicją, by zrealizować ten podwójny cel, który sobie wyznaczyła. Najlepsza strzelczyni kontynentu zasługuje na tytuł Ligi Mistrzów" - pisało m.in. "Mundo Deportivo".

Ewa Pajor zabrała głos przed finałem Ligi Mistrzyń

Teraz sama zainteresowana postanowiła zabrać głos na ten temat. W rozmowie z "MD" przyznała, że jest spokojna przed finałem. - Nie denerwuję się, jestem spokojna i w bardzo dobrej formie. Radzimy sobie bardzo dobrze jako drużyna. Jeszcze nie zdobyłam tego trofeum, ale nie mogę zmienić przeszłości i nie znam przyszłości. Jesteśmy tu i teraz, a ja skupiam się na finale - wyznała.

Ponadto dodała, że taktyka będzie bardzo ważna w tym meczu. - To może być jeden z kluczowych elementów. Obaj trenerzy mają wiele rozwiązań, a teraz skupiamy się tylko na meczu i rozmowach z drużyną, aby dopracować szczegóły i trenować jak najciężej, aby osiągnąć szczyt formy - zakończyła.

Finał Ligi Mistrzyń pomiędzy FC Barceloną i Olympikiem Lyon odbędzie się w sobotę 23 maja na Ullevaal Stadion.

Więcej o: