Katastrofa w klubie Polaka po spadku do III ligi. "Sytuacja jest krytyczna"

Fortuna Duesseldorf to klub z wielką tradycją, sięgającą 1895 roku. Po spadku z 2. Bundesligi drużyna ze stolicy Nadrenii Północnej-Westfalii jest w rozsypce. Klubowi grożą bardzo poważne konsekwencje finansowe oraz kadrowe. Na pracowników padł blady strach.
Fortuna Duesseldorf
Sportfoto Zink/MeZi

Co ciekawe, Fortunie zabrakło bardzo niewiele do pozostania na drugim poziomie rozgrywek w Niemczech. Zadecydował mniej korzystny bilans bramek - drużyna Eintrachtu Brunszwik bowiem utrzymała się, choć wywalczyła dokładnie taką samą ilość punktów (37). Jej bilans bramkowy wynosił jednak -18, a nie jak w przypadku zespołu z Duesseldorfu -20. 

Zobacz wideo Sport.pl PLUS

Fortuna Duesseldorf idzie na dno 

Ekipa z zachodnich Niemiec cofnęła się do sezonu 2008/09. Wtedy właśnie ostatni raz grała na trzecim poziomie rozgrywek. W latach 2018-20 występowała w Bundeslidze, a jej barw bronili Polacy, w tym m.in. Marcin Kamiński, Michał Karbownik czy Dawid Kownacki. W obecnym sezonie rezerwowym bramkarzem Fortuny jest młodzieżowy reprezentant Polski, Marcel Lotka. 

- Spadek niesie za sobą konsekwencje o sile rażenia, której nie jestem w stanie obecnie precyzyjnie określić. Musimy jednak podjąć teraz bezwzględne decyzje - przyznał prezes klubu, Alexander Jobst. 

Wśród pracowników klubu odczuwalny jest popłoch, związany z zapowiedzią zwolnień grupowych, które mają dotknąć aż połowy z nich. Fala redukcji etatów ma objąć wszystkie działy, nie wyłączając administracji, na serwisie sprzątającym kończąc. 

"Przez degradację do 3. Ligi Fortuna straci gigantyczne przychody. Według informacji dziennika NRZ, same wpływy z praw telewizyjnych skurczą się z dotychczasowych około 17 milionów euro do zaledwie ok. 1,8 miliona euro" - czytamy w niemieckich mediach. 

To spowoduje masowy exodus zawodników. "Pod kątem sportowym sytuacja Duesseldorfu jest krytyczna: tylko dziesięciu zawodników z obecnej kadry posiada kontrakty ważne na poziomie 3. Ligi. Reszta graczy może odejść latem za darmo". 

Co oczywiste, akcja "Fortuna dla wszystkich", dzięki której kibice na niektóre mecze mieli darmowy wstęp, w realiach trzecioligowych jest nie do powtórzenia. Klub z Duesseldorfu jest w totalnej rozsypce, czego nie widziano tam od czasów gry w Regionallidze (Nord) w sezonie 2007/08. Światełkiem w tunelu jest zapowiedź włodarzy miasta, którzy mają obniżyć klubowi czynsz za wynajem stadionu. Ten liczy 51,5 tysiąca miejsc i był jedną z aren mistrzostw Europy 2024. 

Więcej o: