Eksperci ostrzegają świat po tym, co zrobił Messi. "O mój Boże"

Inter Miami wygrał 2:0 z Portland Timbers, a znów główny udział w zwycięstwie miał Leo Messi. Dwukrotnie zapisał się w protokole meczowym, otwierając spotkanie i asystując przy podwyższeniu wyniku. Ten wyczyn zrobił wrażenie na amerykańskich komentatorach, którzy ostrzegają uczestników mundialu 2026 przed Argentyńczykiem.
SOCCER-USA-MIA-POR/
Sam Navarro / IMAGN IMAGES via Reuters Connect

"Inter Miami pokonał 5:3 FC Cincinnati i niewątpliwie największe brawa należą się Leo Messiemu. To właśnie on przyczynił się do aż czterech goli. Zaliczył kolejny dublet, a zdaniem wielu hat-tricka. Tylko małe muśnięcie piłki przez rywala pozbawiło go tego osiągnięcia" - pisaliśmy kilka dni temu na łamach Sport.pl. Kolejny mecz przyniósł kolejny błysk geniuszu tego 38-letniego Argentyńczyka. Znów poprowadził drużynę do zwycięstwa i powoli prowadzi ją do obrony tytułu w MLS.

Zobacz wideo Dziś to wyblakły klasyk, ale kiedyś to się działo. "Szukali się po dworcach"

Leo Messi znów trafia! Argentyńczyk jest nie do zatrzymania

W poniedziałkową noc ekipa z Florydy podejmowała Portland Timbers, dopiero 12. drużynę Konferencji Zachodniej. Nic więc dziwnego, że to gospodarze byli faworytami. Tym bardziej że mieli w składzie gwiazdora. Ten od początku napędzał akcje ofensywne. Już w pierwszych minutach mógł otworzyć wynik spotkania. Otrzymał kapitalne podanie w pole karne, oddał strzał, ale trafił w bramkarza.

W 31. minucie nie miał już dla niego litości. Telasco Segovia odegrał do Argentyńczyka piętą, a ten z okolic siódmego metra oddał perfekcyjny strzał. - Fantastyczna akcja Interu, fantastyczna akcja Messiego! Żadnego błędu - krzyczeli amerykańscy komentatorzy. Był to 12. gol dla Messiego w tym sezonie MLS. Był to również czwarty mecz z rzędu z trafieniem Argentyńczyka.

Komentatorzy ostrzegają cały świat przed Messim

A na tym zatrzymywać się nie zamierzał. Był bliski ustrzelenia dubletu po tym, jak niemal perfekcyjnie wykonał rzut wolny. Niemal, bo piłkę zdołał wybić bramkarz, choć zrobił to z wielkim trudem. Futbolówka leciała w sam górny narożnik. I choć Messi nie pokonał ponownie golkipera, to pomógł w tym koledze. Argentyńczyk zaliczył asystę przy trafieniu Germana Berterame na 2:0 w 42. minucie. - O mój Boże, o mój Boże, niech reszta świata lepiej będzie świadoma, że on, najlepszy piłkarz tego globu, jest gotowy, by obronić tytuł mistrza świata - komunikowali komentatorzy.

Zobacz też: "Bez Lewandowskiego zostałbym wyrzucony z klubu". 

Ostatecznie więcej goli nie padło. Zwycięstwo 2:0 pozwoliło Interowi Miami umocnić się na drugiej lokacie w Konferencji Wschodniej. Ma 28 punktów na koncie po 13 kolejkach, tylko dwa mniej od lidera, Nashville SC, ale też jeden mecz rozegrany więcej. Jak na razie nie ma jednak powodów do niepokoju. Inter ma wszystko w swoich rękach i może obronić mistrzostwo MLS. Zanim tak się stanie, Messi powalczy o obronę tytułu z reprezentacją Argentyny. Już 11 czerwca wystartuje mundial!

Więcej o: