Robert Lewandowski w sezonie 2019/20 był postacią, która walnie przyczyniła się do zwycięstwa m.in. w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Polski napastnik w opinii wielu zasłużył wówczas na Złotą Piłkę w plebiscycie France Football, lecz francuski miesięcznik sportowy zdecydował nie przyznawać nagrody za sezon przerywany przez pandemię COVID-19. We wszystkich rozgrywkach tamtej kampanii Polak zdobył łącznie 55 bramek, potrzebując do tego 47 rozegranych spotkań.
Kapitan reprezentacji Polski w Bundeslidze rozegrał wówczas 31 meczów, w których strzelił 34 bramki. Liga Mistrzów przyniosła "Lewemu" 15 goli w 10 meczach, zaś Puchar Niemiec sześć trafień w pięciu spotkaniach.
Rekord polskiego snajpera przetrwał sześć lat. Jego kres wyznaczył Harry Kane. Anglik, który do stolicy Bawarii trafił latem 2023 roku przez trzy lata rozegrał dla Bawarczyków 146 spotkań, w których 143-krotnie trafiał do siatki rywali. W obecnej kampanii pobił wyczyn "Lewego" zdobywając 58 bramek. Do uzyskania takiego wyniku potrzebował on 50 spotkań.
W sezonie 2025/26 Kane rozegrał w Bundeslidze 31 meczów, w których zdobył 36 bramek zostając oczywiście królem strzelców rozgrywek. W Lidze Mistrzów walnie przyczynił się do gry Bawarczyków w półfinale. W całych rozgrywkach w 13 meczach zdobył 14 goli. W meczu o Superpuchar Niemiec także dołożył jedno trafienie.
32-latek może jeszcze bardziej wyśrubować ten rezultat, gdyż Bayern ma przed sobą jeszcze jedno spotkanie do rozegrania w tym sezonie. Mowa tutaj o finale Pucharu Niemiec, w którym podopieczni Vincenta Kompany'ego zmierzą się z VfB Stuttgart. To spotkanie odbędzie się w sobotę 23 maja o godzinie 20 na Stadionie Olimpijskim w Berlinie. Snajper reprezentacji Anglii może powiększyć swój dorobek w tych rozgrywkach, w których w pięciu meczach siedmiokrotnie pokonywał bramkarzy rywali.
Z punktu widzenia polskiego kibica na uwagę zasługuje fakt, iż 32-latkowi nie udało się pobić rekordu Roberta Lewandowskiego pod względem ilości bramek zdobytych w jednym sezonie. Polak w sezonie 2020/21 pobił 49-letni rekord Gerda Muellera, który zdobył 40 bramek w jednym sezonie Bundesligi. "Lewy" przebił ten wyczyn o jedno trafienie.