17 maja 2026 roku zapisze się grubymi zgłoskami w historii polskiej piłki nożnej. Robert Lewandowski, który bez wątpienia uznawany jest za najwybitniejszego piłkarza w dziejach naszego kraju po czterech sezonach żegna się z FC Barceloną. Polak w tak wielkim klubie - taka wizja przed laty wydawała się tylko marzeniem. Jego realizacji doczekaliśmy za sprawą "Lewego", który swoją wybitną grą, ciężką pracą i zaangażowaniem wywalczył sobie pozycję gwiazdy w światowej piłce, pracując na transfer z Bayernu Monachium do "Dumy Katalonii".
Wszędzie możemy teraz szukać nagłówków o pożegnaniu Roberta z "Blaugraną". Jednocześnie niedzielny wieczór i to, co wydarzyło się na Camp Nou zobrazowały nam, iż Polak stał się kimś więcej niż gwiazdą czy legendą zespołu. Bez wątpienia Robert Lewandowski stał się częścią rodziny "Barcy". Idealnie podsumował to na łamach Sport.pl Dominik Wardzichowski, który tego dnia obecny był w stolicy Katalonii w swojej korespondencji z Hiszpanii: "Jeśli ktoś kiedyś spyta mnie, co Lewandowski zrobił dla Polski, to pokażę mu ten obrazek".
Polak wraz z rodziną i przyjaciółmi jeszcze długo po ceremonii pożegnania pozostawał na murawie słynnego stadionu. Piłkarz wiwatowany był na trybunach, ale także podczas swojej drogi powrotnej do domu.
W mediach społecznościowych kapitan reprezentacji Polski zamieścił krótką fotorelację z wydarzeń na Camp Nou, okraszoną wymownym podpisem: "One last dance at home! Hoy digo adéu, pero también quiero decir nos vemos", co tłumaczy się jako: "Ostatni taniec w domu! Dzisiaj mówię >>żegnaj<<, ale chcę też powiedzieć >>do zobaczenia później<<".
Robert Lewandowski dołączył do FC Barcelony latem 2022 roku po transferze z Bayernu Monachium. Polak w barwach "Dumy Katalonii" rozegrał 192 spotkania, w których zdobył 119 bramek oraz zaliczył 24 asysty. Swój ostatni mecz w trykocie "Barcy" rozegra 23 maja przeciwko Valencii na Estadio Mestalla.