Pod koniec stycznia 2025 roku irański napastnik Sardar Azmoun spotkał się z Mohammedem bin Rashidem, a więc wiceprezydentem i premierem Zjednoczonych Emiratów Arabskich, kraju, z którym Iran nie jest, delikatnie pisząc, w najlepszych stosunkach. W marcu bieżącego roku przypomniał o tym spotkaniu na Instagramie, co spotkało się z ogromną krytyką w Iranie.
"Piłkarz, który od początku wojny nie reagował na zbrodnie Stanów Zjednoczonych i reżimu syjonistycznego, opublikował zdjęcie obok bin Rashida i bin Zayeda, władców Emiratów. [...] Działanie to nastąpiło pomimo wcześniejszych ostrzeżeń wymiaru sprawiedliwości, że opowiedzenie się po stronie wroga będzie skutkowało zdecydowanymi działaniami i konfiskatą mienia" - napisał wtedy Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej.
Napastnik już we wrześniu 2022 roku był obserwowany przez irański reżim po tym, jak potępił działania służb, które doprowadziły do śmierci 22-letniej Mahsy Amini.
Zobacz również: Mistrz nowej dyscypliny. Lech Poznań osiągnął kolejny poziom
Po marcowym poście drugi najlepszy strzelec w historii kadry Iranu został wykluczony z reprezentacji narodowej i zgodnie z przewidywaniami nie znalazł się na 30-osobowej liście piłkarzy powołanych na zbliżający się mundial w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie.
Sardar Azmoun dla reprezentacji Iranu rozegrał 91 meczów, zdobył 57 bramek i zanotował 17 asyst. Więcej goli dla tej kadry strzelił jedynie Ali Daei (110 w 153 spotkaniach).
Iran w grupie G na mistrzostwach świata zagra z Nową Zelandią, Belgią i Egiptem.