W niedzielę Robert Lewandowskiego po raz ostatni zagra mecz na Camp Nou w roli zawodnika FC Barcelony. Tego dnia na teren mistrza Hiszpanii przyjedzie Real Betis. Po czterech latach spędzonych w zespole "Dumy Katalonii" Polak żegna się z klubem. W tym czasie wywalczył z nim siedem trofeów, w tym trzy mistrzostwa kraju. Strzelił 119 goli w 191 meczach, pozostawiając mocny ślad w historii Blaugrany. "Lewy" zdawał sobie sprawę z faktu, że w kolejnym sezonie nie miał szansy być na stałe podstawowym napastnikiem Barcelony i uznał, iż to najlepszy moment, by ją opuścić.
Brytyjski portal Goal.com ma pewne wnioski po decyzji Lewandowskiego. Według dziennikarzy tego portalu Polak najprawdopodobniej chciał pójść śladem Lionela Messiego i Cristiano Ronaldo. Obaj panowie w pewnym momencie odeszli z wielkich europejskich klubów, by grać poza Starym Kontynentem.
"37-letni napastnik obserwował, jak jego odwieczni rywale nadal dominują na pierwszych stronach gazet i prowadzą odpowiednio Inter Miami i Al-Nassr, podsycając w sobie pragnienie pozostania w centrum podstawowej jedenastki" - pisze Goal.com.
Według tego medium "Lewy" najpewniej wybierze grę poza Europą. Jego ambicja sprawia, że trudno byłoby mu patrzeć na mecze z perspektywy ławki rezerwowych.
"Pomimo legendarnego statusu, wystąpił w pierwszym składzie tylko 15 z 29 meczów La Liga w tym sezonie, co podobno nie podoba się piłkarzowi, który wciąż wierzy, że jego miejsce jest na szczycie światowej piłki. Lewandowski nie chce już dłużej przyjmować roli drugoplanowej, wkraczając w schyłkową fazę swojej kariery piłkarskiej" - dodał Goal.com.
Nawiązania do Messiego i Ronaldo nie biorą się znikąd. Poza tymi dwoma wybitnymi piłkarzami tylko Lewandowski był w stanie przekroczyć granicę 100 goli w Lidze Mistrzów. Polak ma na swoim koncie 109 trafień (Ronaldo strzelił 140 goli, a Messi 129).
Czytaj także: Nowy mistrz Polski straci największy talent? Rząsa zabrał głos
Od wielu lat "Lewy" prezentuje wybitny poziom, ale wygląda na to, że w Champions League już nie zagra. Ma bardzo dobre oferty z Arabii Saudyjskiej i Chicago Fire, klubu z ligi MLS.