Jeśli ktoś zorganizowałby konkurs na najbardziej nieoczywisty sezon polskiego piłkarza za granicą w ostatnich latach (albo i nawet w historii), Mateusz Żukowski byłby faworytem. Przeciętny skrzydłowy lub boczny obrońca z Ekstraklasy, który rok temu spadał ze Śląskiem Wrocław do 1. Ligi trafił do 2. Bundesligi. W Magdeburgu ktoś wpadł na pomysł, żeby zrobić z niego napastnika i ktokolwiek to był, zupełnie nieoczekiwanie okazał się geniuszem.
Żukowski stał się nowym piłkarzem po zmianie pozycji. Potrzebował zaledwie dwudziestu meczów, by strzelić 17 goli, co daje mu obecnie miano wicelidera klasyfikacji strzelców 2. Bundesligi. To w dużej mierze dzięki niemu Magdeburg nie spadł z ligi i brakuje mu już tylko punktu do pewnego w stu procentach utrzymania. Wedle medialnych doniesień selekcjoner Jan Urban ma dać mu szansę debiutu w reprezentacji Polski w towarzyskich meczach z Ukrainą (31 maja) i Nigerią (3 czerwca). Niemiecki dziennik "BILD" zwrócił na to uwagę.
Nasi zachodni sąsiedzi podkreślają, że ostatni mecz sezonu z Kaiserslautern może być dla Żukowskiego ostatnim w barwach Magdeburga. - Potrzebują wciąż co najmniej remisu, by zyskać pewność, że to nie będzie dla nich ostatni sezon w 2. Bundeslidze. Nie da się jednak wykluczyć, że dla Mateusza Żukowskiego to będzie ostatni mecz w Magdeburgu. To żaden sekret, iż polski napastnik jest obecnie bardzo pożądany na rynku transferowym. 17 goli w 20 meczach wywindowało wycenę jego wartości do 3 milionów euro na transfermarkt.de - czytamy. "BILD" podkreśla, że ta wartość tylko wzrośnie, jeśli doniesienia polskich mediów się sprawdzą.
- Polski selekcjoner Jan Urban ma go mieć na liście zawodników, których powoła na mecze Polaków z Nigerią oraz Ukrainą. Kapitalna dyspozycja Żukowskiego zdecydowanie została zauważona w jego ojczyźnie - pisze niemiecki dziennik. Magdeburg zagra z Kaiserslautern u siebie w niedzielę 17 maja o 15:30. Żukowski nadal może zdobyć koronę króla strzelców, ale ma do odrobienia jedną bramkę straty do Noela Futkeu z Greuthera Furth. Tyle samo goli, co Polak ma Isac Lidberg z Darmstadt.