Jorge Jesus to słynny szkoleniowiec z Portugalii. W swojej bogatej karierze największe sukcesy osiągał z Benfiką Lizbona m.in. trzy razy wygrał krajowe mistrzostwo, do tego był dwukrotnym finalistą Ligi Europy. Poza tym, Jesus prowadził kilka ważnych klubów spoza swojej ojczyzny. I, co ciekawe, pod koniec kariery szykuje mu się bardzo opłacalny powrót.
71-letni trener od 2023 roku przebywa w Arabii Saudyjskiej. Już w Al-Hilal, a więc w prawdopodobnie nowym klubie Roberta Lewandowskiego, zarabiał rekordowe 15 mln euro rocznie. Aktualnie, jako trener zespołu Cristiano, a więc Al-Nassr, ma inkasować około 7 mln euro. Oferta z Fenerbahce, jak donoszą portugalskie media, jest pod względem finansowym na najwyższym poziomie.
Już dziś Jesus i jego Al-Nassr może sięgnąć po Azjatycką Ligę Mistrzów 2, czyli odpowiednik Ligi Europy. Stanie się tak, jeśli saudyjski zespół pokona dziś japońską Gambę Osaka. Także w sobotę 16 maja drużyna Portugalczyka może przypieczętować mistrzostwo Arabii - jeśli Al-Hilal nie wygra z Neom, wówczas klub Cristiano sięgnie po swój 11. tytuł i zarazem pierwszy od sezonu 2018/19.
Jorge Jesus, prawdopodobnie kończąc swoją przygodę z Al-Nassr, mógł uznać, że jego misja u Saudyjczyków dobiegła końca. Tym bardziej, że ma bardzo poważny argument.
"Jesus ma już zaplanowane spotkanie z przedstawicielami Fenerbahce w Lizbonie pod koniec maja, aby przeanalizować warunki proponowane przez turecki klub. 'A Bola' ustaliła, że zainteresowanie ze strony giganta ze Stambułu jest dla trenera niezwykle kuszące - oznaczałoby to najwyższy kontrakt w jego karierze, przewyższający dotychczasowe 15 milionów euro, które zarabiał, prowadząc Al-Hilal" - czytamy doniesienia portugalskich mediów.
W latach 2022-23 Jorge Jesus był już trenerem Fenerbahce Stambuł, doprowadzając ten zespół do zdobycia Pucharu Turcji.
Co ciekawe, 71-latek jest także rozpatrywany jako potencjalny następca Roberto Martineza na stanowisku selekcjonera reprezentacji Portugalii.