"Wyższy Sąd Antykorupcyjny Ukrainy ogłosił w czwartek 14 maja środek zapobiegawczy dla Andrija Jermaka. Były szef kancelarii Wołodymyra Zełenskiego zostanie aresztowany albo wpłaci kaucję w wysokości 140 mln hrywien (ponad 13 mln złotych)" - przekazywała Gazeta Wyborcza. Śledczy podejrzewają Jermaka o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i legalizację 460 mln hrywien (około 37,9 mln zł) przy budowie luksusowego osiedla pod Kijowem.
Jak się jednak okazuje, zbieranie pieniędzy na wyciągnięcie Jermaka z aresztu ruszyło z kopyta. W piątek 15 maja ukraińskie media podały, że na ratunek byłemu szefowi kancelarii prezydenta Ukrainy ruszył... Serhij Rebrow. Były selekcjoner piłkarskiej kadry naszych wschodnich sąsiadów miał wpłacić 30 mln hrywien (prawie 2,5 mln złotych) ze 140 mln zarządzonych przez Wyższy Sąd Antykorupcyjny.
Rebrow i Jermak zdaniem ukraińskich dziennikarzy pozostają w bardzo dobrych relacjach. Zresztą były selekcjoner kadry narodowej nie ukrywał, że Jermak odegrał ważną rolę przy powrocie trenera do reprezentacji.
- Znam Andrija od długiego czasu, jeszcze zanim został doradcą prezydenta. Jest bardzo przyzwoitą osobą. Często się komunikujemy. Jestem wdzięczny jemu i ludziom, którzy pomogli mi wrócić do reprezentacji Ukrainy - mówił w 2023 roku Rebrow w rozmowie z kanałem Bombardir na YouTube.
Według agencji Interfax-Ukraina na kaucję dla Jermaka do tej pory wpłacono prawie 55 mln hrywien. Z tym, że jak poinformował portal Ukrainska Prawda, były szef kancelarii Zełenskiego miał czas na wniesienie kaucji do piątku 15 maja godz. 17:00 czasu lokalnego. Wtedy bowiem w Ukrainie kończy się dzień transakcji bankowych. To oznacza, że pozostanie w areszcie.
Sierhij Rebrow od kwietnia tego roku pozostaje bezrobotny. To pokłosie nieudanych baraży o mundial w wykonaniu reprezentacji Ukrainy, która, podobnie jak później Polska, musiała uznać wyższość Szwecji. W trakcie kariery trenerskiej 51-latek był szkoleniowcem Dynama Kijów, Al-Ahli Dżudda, Ferencvarosi TC i Al-Ain.
Zobacz też: Lewandowski zdjął maskę. "To jest prawdziwy Robert"