9 meczów i czerwona kartka - oto dorobek Rodrigo Zalazara w pierwszej drużynie Korony Kielce. W rezerwach radził sobie trochę lepiej, ale była to przecież trzecia liga. Oczekiwania względem Urugwajczyka były wysokie, a tymczasem po niecałym roku został pożegnany bez żalu.
Po odejściu z Korony Zalazar kolejne kluby wybierał wręcz perfekcyjnie. Sezon 2020/21 spędził w St. Pauli, gdzie przykuł uwagę działaczy Schalke. Urugwajczyk najpierw pomógł drużynie z Gelsenkirchen awansować do Bundesligi, ale rok później nie udało się uniknąć degradacji. Zalazar spisywał się jednak tak dobrze, że zasłużył na transfer do Portugalii.
Przejście do Bragi było strzałem w dziesiątkę. Zalazar od razu stał się kluczowym piłkarzem, ale dopiero w bieżącym sezonie pokazał, na ile go stać. W rozgrywkach ligowych zdobył 16 bramek, dzięki czemu w klasyfikacji strzelców zajmuje czwarte miejsce. Świetnie sobie radził też w innych rozgrywkach. Jego łączny dorobek to 23 gole i 8 asyst w 47 spotkaniach.
Zobacz też: "Męczyłem się. A ze mną moja żona". Michał Żyro przeżył koszmar
Taka postawa nie umknęła mocniejszym klubom. Ledwie 10 dni temu portugalskie media łączyły go z transferem do Benfiki Lizbona, a jego umiejętności wysoko ceni Jose Mourinho. Okazało się, że Rodrigo Zalazar faktycznie trafi do stolicy Portugalii. Jego przyjście nie zostało jednak ogłoszone przez Benfikę, a przez lokalnego rywala - Sporting.
Oficjalny komunikat klubu zawiera pełną informację dotyczącą transferu Urugwajczyka. "Sporting SAD zawarł porozumienie ze spółką Sporting Braga SAD w sprawie ostatecznego nabycia praw sportowych do zawodnika Rodrigo Zalazar Martinez za kwotę 30 milionów euro" - przekazuje stołeczny klub.
26-latek podpisał kontrakt obowiązujący na najbliższe 5 lat, czyli do końca sezonu 2030/31. W jego kontrakcie pojawiła się również klauzula wykupu w wysokości 80 milionów euro.
Na kolejkę przed końcem sezonu Braga zapewniła sobie czwarte miejsce w lidze portugalskiej, dzięki czemu z pewnością zagra w europejskich pucharach. Sporting natomiast skorzystał na jedenastym w sezonie remisie Benfiki i do zapewnienia sobie wicemistrzostwa potrzebne jest im zwycięstwo z szóstym w tabeli Gil Vicente. Nowy klub Zalazara może też zdobyć krajowy puchar - w finale ich rywalem będzie grające ligę niżej Torreense.