W maju 2025 roku Carlo Ancelotti przestał być trenerem Realu Madryt, a został nowym selekcjonerem reprezentacji Brazylii. Wtedy podpisał umowę z "Canarinhos" do końca mistrzostw świata w 2026 roku. Na ten turniej Brazylijczycy awansowali pod wodzą włoskiego szkoleniowca, a na miesiąc przed jego startem poinformowali o nowej umowie podpisanej z Włochem.
W czwartkowy wieczór na oficjalnym profilu brazylijskiej federacji pojawił się komunikat o podpisaniu z Carlo Ancelottim umowy aż do mistrzostw świata w 2030 roku. "Brazylia pozostaje pod wodzą jednego z największych trenerów w historii! Zaangażowanie, ciągłość i zaufanie, by zaprowadzić Selecao Brasileira jeszcze dalej. Droga trwa. Nasz sen również" - czytamy w mediach społecznościowych.
Zobacz również: Trump uderza w gigantów. "Oni zarabiają mnóstwo pieniędzy"
- Przyjechałem do Brazylii rok temu. Od pierwszej chwili zrozumiałem, co piłka nożna znaczy dla tego kraju. Od roku pracujemy nad tym, aby brazylijska reprezentacja wróciła na szczyt. Ale CBF i ja chcemy więcej. Więcej zwycięstw, więcej czasu, więcej pracy. Z wielką radością ogłaszamy, że będziemy razem przez kolejne cztery lata. Będziemy razem aż do mistrzostw świata w 2030 roku. Chcę podziękować CBF za zaufanie. Dziękuję Brazylio za ciepłe przyjęcie i za całą serdeczność - przekazał Carlo Ancelotti w oficjalnym komunikacie.
Carlo Ancelotti poprowadził dotychczas Brazylię w dziesięciu meczach, w których kadra pod jego wodzą odniosła pięć zwycięstw, zanotowała dwa remisy i poniosła trzy porażki. A to wszystko przy bilansie bramkowym 18:8.
Przed mundialem Brazylia rozegra dwa mecze towarzyskie z Panamą i Egiptem. Na mistrzostwach świata w grupie C zmierzy się z Marokiem, Haiti i Szkocją.