Nenad Bjelica jest trenerem bardzo dobrze znanym w Polsce. W latach 2016-2018 prowadził Lecha Poznań. Z "Kolejorzem" nie zdobył żadnego trofeum, ale później był przymierzany do pracy w naszym kraju jeszcze nie raz. Kiedy w czerwcu 2025 roku Michał Probierz zrezygnował z prowadzenia reprezentacji Polski, to Bjelica - według portalu Meczyki.pl - zgłosił do PZPN swoją kandydaturę do pełnienia tej funkcji. Ostatecznie jednak kadrę przejął Jan Urban.
Bjelica po odejściu z Lecha pracował w Dinamie Zagrzeb, zdobywając dwa tytuły mistrza Chorwacji. Prowadził także NK Osijek, Trabzonspor, czy też Union Berlin.
Niedługo być może zwiąże się z nowym klubem. Rosyjski Match TV poinformował, że Chorwat jest blisko CSKA Moskwa. Według tego źródła 54-latek rozmawiał już nawet z działaczami na temat potencjalnych transferów. Przedstawił konkretną wizję wzmocnienia drużyny. Ponadto zaproponował swój plan na zespół.
Match TV podkreśla, że działacze CSKA są zachwyceni tym, w jaki sposób Bjelica prowadzi młode talenty. To ma być jego główna karta przetargowa w walce o posadę szkoleniowca w klubie ze stolicy Rosji.
"Pokazał, że świetnie rozumie potrzeby drużyny. Przykładem jego warsztatu jest gwiazda FC Barcelony Dani Olmo, którego rozwijał w Chorwacji" - pisze na swojej stronie Match TV.
Tuż przed ostatnią kolejką Premier Ligi CSKA zajmuje dopiero piąte miejsce w tabeli. To lokata zdecydowanie poniżej oczekiwań kibiców i działaczy. Bjelica zapewnił już władze klubu, że wie, jak powalczyć o najwyższe laury. Po raz ostatni mistrzostwo Rosji CSKA wywalczyło w 2016 roku.