W Portugalii przytaczają słowa Piekarskiego o Pietuszewskim

Oskar Pietuszewski przebojem wdarł się do wyjściowego składu FC Porto, co naturalnie sprawiło, że i tak wysokie już zainteresowanie 17-latkiem przez największe kluby w Europie wzrosło jeszcze bardziej. Agent piłkarza Mariusz Piekarski w rozmowie z kanałem Foot Truck podkreślił jednak, że zamierza harmonijnie prowadzić karierę wychowanka Jagiellonii Białystok. Jego słowa dotarły już do Portugalii.
SOCCER-PORTUGAL-EST-POR/
Fot. REUTERS/Pedro Nunes

Wychowanek Jagiellonii Białystok w zimowym oknie transferowym zamienił boiska Ekstraklasy na ligę portugalską, trafiając do jednego z największych klubów kraju z zachodniej części Półwyspu Iberyjskiego, FC Porto. I początkowo wydawało się, że na łapanie większej liczby minut w barwach "Smoków" będzie musiał poczekać.

Zobacz wideo Dziś to wyblakły klasyk, ale kiedyś to się działo. "Szukali się po dworcach"

Piekarski rozwiał wątpliwości ws. Pietuszewskiego. "Nie zamierzamy takiego ruchu"

Szybko jednak wątpliwości odnośnie słuszności decyzji piłkarza i jego agenta Mariusza Piekarskiego zostały rozwiane. Pietuszewski już w debiucie przeciwko Vitorii Guimaraes zanotował świetny występ, wywalczając rzut karny. Kolejne spotkania regularnie rozpoczynał w wyjściowej jedenastce. Krótko później przyszła pierwsza asysta, pierwszy gol czy wkręcenie w ziemię Nicolasa Otamendiego i trafienie w szlagierze z Benfiką. Nie umknęło to również uwadze Jana Urbana, który powołał 17-latka na mecze barażowe z Albanią i Szwecją, dając mu okazję debiutu w seniorskiej kadrze narodowej.

Dziś rozmawiamy o chłopaku, który jest mistrzem Portugalii i jednym z największych talentów na swojej pozycji w całej Europie. Parol na niego zaginają giganci z najlepszych lig świata, w szczególności z angielskiej. I niewykluczone, że niebawem Pietuszewski zmieni barwy klubowe, robiąc kolejny krok w przód. W rozmowie z Foot Truckiem jednak jego agent zaznaczył, że raczej nie wydarzy się to latem tego roku.

- Myślę, że zostanie. Zainteresowanie dalej jest gigantyczne, ale nie zamierzamy takiego ruchu - zaczął Piekarski. - To byłoby kompletną głupotą. Oskar się świetnie czuje w Porto - jest szczęśliwy, łapie doświadczenie. Faktycznie, może za rok, jak będzie grał w Lidze Mistrzów, lidze portugalskiej, będzie weryfikacja i będzie mógł się zastanawiać, co dalej - dodał.

- To nie jest jednak tak, że musi odejść za rok. Może za dwa lata. Czy odbieram dużo telefonów od zainteresowanych klubów? Pomidor - zakończył, dając do zrozumienia, że zainteresowanie jego klientem nie jest jedynie wymysłem światowych mediów.

Słowa Piekarskiego dotarły już do Portugalii. O pozostaniu Pietuszewskiego w drużynie Francesco Fariolego pisze Record, który zaznacza, że transfer młodego Polaka "był decydującym elementem w zdobyciu mistrzostwa kraju". Jednocześnie podkreślono, że 17-latek "dobrze poradził sobie z ciężarem koszulki FC Porto".

Plotki o odejściu polskiego skrzydłowego zatem można jak na razie wsadzić między bajki. Jedno jest pewne - jeśli ktoś będzie zainteresowany jego zakontraktowaniem, to oprócz przekonania samego zawodnika i jego agenta, będzie zmuszony wyłożyć niemałe pieniądze. W kontrakcie Pietuszewskiego jest bowiem zapisana klauzula wykupu wynosząca 60 mln euro. A niewykluczone, że niebawem zostanie zwiększona.

Zobacz też: Media: Lewandowski nie otrzymał oferty z Barcelony. Czas na Arabię?

Więcej o: