Sport.pl+

Przez całe lata byli pośmiewiskiem. Mają wszystko, by zaskoczyć świat

Dominik Senkowski
Uzbekistan
fot. Screen: https://www.youtube.com/watch?v=DilANoulP3w

Przez dekady byli określani mianem "wiecznych przegranych" azjatyckich eliminacji. Drużyną, która potrafiła potknąć się na ostatniej prostej w najbardziej dramatycznych okolicznościach. Reprezentacja Uzbekistanu, prowadzona przez legendarnego Fabio Cannavaro, zadebiutuje na nadchodzących mistrzostwach świata.

Kibice w Uzbekistanie wciąż pamiętają traumę z 2005 roku i powtórzony mecz barażowy z Bahrajnem, który nie dał awansu na mundial w Niemczech. W 2013 roku ich piłkarze przegrali po karnych decydujący pojedynek z Jordanią i nie pojechali do Brazylii. Pięć lat później zabrakło im dwóch punktów do awansu na turniej w Rosji.

To dlatego, jak opisuje "The New York Times", ostatnie eliminacje do mistrzostw świata zapiszą się w historii jako moment, w którym Białe Wilki wreszcie przestały wyć do księżyca, a zaczęły kąsać największych rywali z kontynentu. Rozszerzenie formatu mistrzostw świata do 48 drużyn otworzyło drzwi, ale to konsekwentna reforma wewnętrzna pozwoliła Uzbekistanowi przez nie przejść z podniesioną głową.

Włosi będą im kibicować?

Kiedy w październiku 2025 roku ogłoszono, że stery reprezentacji przejmuje Fabio Cannavaro, legenda włoskiej piłki, wielu nie kryło zaskoczenia. Zdobywca Złotej Piłki i kapitan mistrzów świata z 2006 roku nie przyszedł jednak do Taszkientu dla wygodnej, dobrze płatnej pracy. Lokalne media, w tym portal UzDaily, cytują słowa selekcjonera: – Uzbekistan przygotowuje się do mundialu z najwyższą powagą. Nie jedziemy tam jako turyści.

Cannavaro zastąpił Timura Kapadze, który wywalczył awans na mundial. Włoch w rozmowie z Zamin.uz przyznał, że choć ma swoich faworytów do końcowego triumfu w mistrzostwach, to jego zespół ma potencjał, by sprawić niespodziankę. Jak tłumaczył, skupił się na defensywie, co przy naturalnej technice uzbeckich zawodników ma stworzyć mieszankę wybuchową. Jego autorytet ma zaś sprawić, że zawodnicy uwierzą w siebie i powalczą o zwycięstwa.

Przyznał też, że liczy na wsparcie włoskich kibiców w sytuacji, gdy reprezentacja jego ojczyzny nie uzyskała awansu na mundial. – Mam nadzieję, że Włosi będą po naszej stronie. Niektórzy mogą kibicować Brazylii ze względu na Carlo Ancelottiego, inni Turcji z uwagi na Vincenzo Montellę. Ale myślę, że wielu moich rodaków będzie kibicować reprezentacji Uzbekistanu – twierdzi Cannavaro.

Gwiazda z Manchesteru

Osią projektu Cannavaro stał się Abdukodir Chusanow. Młody obrońca grający na co dzień w Manchesterze City, wyrósł na prawdziwego lidera formacji defensywnej. Takiej gwiazdy futbolu w tym kraju jeszcze nie było. "New York Times" poświęcił mu obszerną analizę, nazywając go "sercem nowej ery uzbeckiej piłki". 22-letni Chusanow to uosobienie nowoczesnego stopera: silny, szybki, a do tego niezwykle dojrzały jak na swój wiek.

To właśnie wokół niego oraz napastnika Romy Eldora Shomurodova, który obecnie gra na wypożyczeniu w Turcji, zbudowano zespół, który ma zaskoczyć na mundialu. W fazie grupowej Uzbekistan zmierzy się z Portugalią, Demokratyczną Republiką Konga oraz Kolumbią. W meczach towarzyskich pokonał ostatnio Egipt oraz Iran, a przegrał z Urugwajem.

Awans na mistrzostwa świata to dla Uzbekistanu coś więcej niż sport. To potężny impuls ekonomiczny i społeczny. Portal Zamin.uz informuje, że udział w turnieju przyniesie znaczące przychody lokalnym klubom, co pozwoli na dalszą modernizację infrastruktury i rozwój akademii młodzieżowych. Według hiszpańskiego "Cope" kluby piłkarskie otrzymają rekompensaty za zawodników biorących udział w turnieju – wynagrodzenie ma przekroczyć dziewięć tysięcy euro dziennie na piłkarza.

Sport wizytówką

Prezydent Uzbekistanu Shavkat Mirziyoyev postawił na sport jako narzędzie promocji państwa na świecie. Kraj, który kojarzył się głównie z błękitnymi kopułami meczetów w Bucharze i jedwabiem, teraz chce być kojarzony z nowoczesnością i sukcesem. Piłkarze stali się ambasadorami tej nowej wizji. Ale symbolika jest widoczna na każdym kroku. Jak podaje serwis Zamin.uz, reprezentanci Uzbekistanu będą nosić na mundialu specjalne odznaki na swoich strojach nawiązujące do tradycji.

Sport ma służyć także poprawie wizerunku kraju, który deklaruje odchodzenie od autorytaryzmu, ale nadal daleko mu do liberalnej demokracji. Nie brakuje tam ekskluzywnych hoteli, restauracji, ale wciąż są problemy z cenzurą czy legalną działalnością partii politycznych, na co ostatnio zwracała uwagę organizacja Amnesty International.

Magazyn "Sports Illustrated" w zapowiedzi mundialu 2026 wskazuje na Uzbekistan jako na drużynę, która może wyjść z grupy i namieszać w fazie pucharowej. Eksperci w USA zauważają, że Białe Wilki grają futbol bezkompromisowy, oparty na szybkim przechodzeniu z obrony do ataku, co może być groźne dla zespołów z Ameryki Południowej czy Europy, które nie znają specyfiki gry środkowoazjatyckiej.

Dla kraju liczącego ponad 35 milionów mieszkańców, w którym piłka nożna jest nową religią, awans na mundial to spełnienie snów kilku pokoleń. Uzbekistan nie jedzie do Ameryki tylko po to, by odśpiewać hymn. To ma być początek nowej ery, w której kraj na stałe zagości na piłkarskiej mapie świata. Juniorskie reprezentacje Uzbekistanu od lat dają o sobie znać. Ekipa do lat 17 potrafiła trzy lata temu na mistrzostwach globu pokonać Anglię, zremisować z Hiszpanią i dojść do ćwierćfinału. W tamtym czasie zespół do lat 20 zdobył Puchar Azji, a rok później ekipa do lat 23 zadebiutowała w turnieju piłkarskim na igrzyskach olimpijskich w Paryżu.

Futbol to nie wszystko. Rząd w Taszkiencie zlecił budowę ponad 100 obiektów sportowych, a podczas wspomnianych zawodów w stolicy Francji Uzbekistan zajął 13. miejsce w klasyfikacji medalowej. To zasługa aż ośmiu złotych medali, do tego dwóch srebrnych i trzech brązowych. Uzbecy zdobyli złoto m.in. w boksie, dżudo i taekwondo. Cel na Los Angeles 2028? Awans do top 10.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...