Już za niespełna miesiąc oczy całego świata będą zwrócone na USA, Kanadę i Meksyk. To właśnie w tych państwach odbędą się mistrzostwa świata w piłce nożnej. Jednak już od kilku miesięcy organizacja tak wielkiej imprezy przez pierwszy z wymienionych krajów budzi wątpliwości. A to w związku z bardzo restrykcyjną polityką wjazdu obcokrajowców wprowadzoną przez administrację Donalda Trumpa. Ba, istniało ryzyko, że prezydent nie pozwoli przekroczyć granic m.in. reprezentacji Iranu, jednemu z uczestników MŚ. Wiadomo jednak, że do takiego radykalnego scenariusza nie dojdzie. Teraz pojawiły się kolejne dobre dla kibiców wieści. Ucieszą szczególnie fanów pięciu państw.
Kilka miesięcy temu Stany Zjednoczone wprowadziły nakaz uiszczenia kaucji wizowej. Dotyczył on 50 państw, co do których Stany Zjednoczone miały wątpliwości migracyjne. Pięć z nich wystąpi na zbliżającym się mundialu. Kibice obawiali się, że nie będzie ich stać na podróż do USA. Kaucja wynosiła bowiem około 15 tysięcy dolarów. Teraz ich troski zniknęły.
Jak donosi "Associated Press", Departament Stanu zawiesił obligacje dla pięciu krajów. Chodzi o Algierię, Tunezję, Republikę Zielonego Przylądka, Senegal, a także Wybrzeże Kości Słoniowej. "Obywatele tych państw, którzy dokonali zakupu biletów od FIFA, są zwolnieni z obowiązku uiszczania kaucji wizowej. Piłkarze, sztab szkoleniowy, a także część personelu reprezentacji tych państw byli już wcześniej zwolnieni z tego obowiązku, co miało związek z priorytetowym traktowaniem procesu wizowego na potrzeby turnieju" - czytamy.
Zobacz też: Były reprezentant Hiszpanii poucza graczy Barcelony. "Gdzie jest fair play?".
Dość restrykcyjna polityka Trumpa nie sprzyja mistrzostwom świata. Mieszkańcy USA mają narzekać, że wpływa ona na zainteresowanie imprezą. Do Ameryki przyjedzie mniej osób, niż się spodziewano, o czym informują m.in. właściciele hoteli.
Problemów z wjazdem nie powinni mieć za to Polacy. Na murawie pojawią się polscy sędziowie. Aż czterech dostało nominacje od FIFA, a w tym gronie znalazł się Szymon Marciniak. Co więcej, mówi się, że może poprowadzić już pierwszy mecz turnieju.