Al-Nassr pędzi po mistrzostwo Arabii Saudyjskiej - pierwsze od sezonu 2018/19. Drużyna Cristiano Ronaldo przewodzi lidze wygrywając aż 27 z 32 rozegranych spotkań. Sam Portugalczyk z kolei zbliża się do magicznej bariery 1000 bramek zdobytych w karierze - brakuje mu do tego celu już tylko 29 trafień.
Mistrzostwo drużyna z Rijadu może zapewnić sobie w derbowym meczu z wiceliderem - Al-Hilal. Podopieczni Simone Inzaghiego nie przegrali jeszcze żadnego spotkania w bieżącym sezonie Saudi Pro League, ale mając trzy mecze do rozegrania tracą aż pięć punktów do Al-Nassr.
Wtorkowe spotkanie miało więc gigantyczną wagę. Wygrana Al-Nassr gwarantuje mistrzostwo, ale porażka sprawiłaby, że to Al-Hilal stałoby się faworytem do zdobycia tytułu. Znacznie więcej przy piłce byli goście, jednak nie potrafili przełożyć posiadania na dobre sytuacje bramkowe. Jedyną dobrą okazję w 4. minucie zmarnował Karim Benzema.
Zobacz też: Barcelona dokonuje cudów. Real upokorzony po raz drugi
Al-Nassr atakowało konkretniej. W 37. minucie Marcelo Brozovic wykonywał rzut rożny. W podbramkowym chaosie najlepiej odnalazł się Mohamed Simakan, który pokonał Bono z ośmiu metrów. To były bardzo dobre minuty drużyny gospodarzy, bo tuż przed przerwą w świetnej sytuacji słupek obił Kingsley Coman.
Już po 30 sekundach drugiej połowy Al-Nassr mogło prowadzić 2:0. Kapitalną sytuację wypracował Coman, a z kilku metrów chybił Cristiano Ronaldo. Tymczasem gra przyjezdnych wciąż się nie kleiła. Simone Inzaghi zaszokował swoimi zmianami - z boiska zszedł między innymi Benzema. Obraz gry jednak się nie zmieniał. Al-Hilal wciąż przeważało, ale nie było w stanie zagrozić bramce strzeżonej przez Bento.
Gospodarze kontrolowali ofensywne zapędy przeciwników, a od czasu do czasu zaatakowali sami. W 79. minucie kapitalny rajd przeprowadził Nawaf Boushal, ale jego dośrodkowanie nie znalazło adresata. Chwilę później boisko opuścił Cristiano Ronaldo. Zbliżając się do linii bocznej zagrzewał kibiców do gorącego dopingu w kluczowych momentach spotkania.
W końcówce emocje wzięły górę. Za ostre protesty czerwoną kartką ukarany został członek sztabu szkoleniowego Al-Nassr. Goście natomiast marnowali kolejne sytuacje jak choćby w 96. minucie. Dośrodkowanie z rzutu wolnego wybił poza boisko Abdullah Al Hamdan, a wrzutka z rogu przeleciała ponad wszystkimi.
I wtedy nastała ósma minuta doliczonego czasu gry. Al-Hilal wykonywało aut. Daleki wrzut zaskoczył jednak kompletnie defensywę gospodarzy. Bramkarz Bento zderzył się z jednym z obrońców, po czym wbił piłkę do własnej siatki. Od razu po wznowieniu gry sędzia zakończył spotkanie. Oznacza to jedno - w Arabii Saudyjskiej mistrza jeszcze nie ma. Al-Hilal musi jednak wygrać oba mecze i liczyć na to, że Al-Nassr straci punkty w ostatniej kolejce.