Skandalem zakończyły się derby Pragi z ostatniej soboty: Slavia - Sparta. Tuż przed końcem spotkania, w szóstej minucie doliczonego czasu gry, gospodarze wygrywali 3:2. Gole dla Slavii zdobyli: Oscar Dorley (31. minuta), Stepan Chaloupek (52.) i David Zima (53.), a dla gości: Jan Kuchta (22.) oraz Asger Sorensen (47.). Kilkadziesiąt sekund przed końcem pojedynku doszło do szokujących scen. Kibice Slavii wpadli na boisko, gdy ich drużyna była o krok od zdobycia mistrzostwa kraju. Gdyby Slavia wygrała, to miałaby bowiem na trzy kolejki przed końcem aż jedenaście punktów przewagi. Sędzia zmuszony był przerwać pojedynek.
Wiadomo już, jaka kara spotka Slavię Praga za zachowanie swoich kibiców. Komisja Ligi Czeskiej poinformowała, że klub został ukarany walkowerem i rozegraniem aż czterech meczów przed własną publicznością bez kibiców. W dodatku Slavia będzie musiała zapłacić karę pieniężną w wysokości dziesięciu milionów koron (ok. 1,75 mln zł).
Jeszcze przed ogłoszeniem kary Jaroslav Tvrdik, prezes Slavii zadeklarował na portalu X, że klub zamknie trybunę ultrasów Sever, która ma zostać ponownie otwarta dopiero po ustaleniu tożsamości sprawców skandalicznego zdarzenia.
- Trzy, cztery minuty dzieliły nas od mistrzowskich obchodów, wierzę, że zawodnicy by to zdołali utrzymać. Zamiast tego to chyba największa hańba, jaką przeżyłem w klubie przez jedenaście lat. Przepraszam wszystkich normalnych kibiców, którzy wytrwali na trybunach, przepraszam wszystkich widzów przed ekranami. To hańba, musimy z nią żyć - mówił Tvrdik.
Zobacz także: Flick zaczął mówić o Lewandowskim. "Zdobyłem z nim wiele tytułów"
Po 32 kolejkach w tabeli ligi czeskiej prowadzi Slavia, ale ma już tylko pięć punktów przewagi nad Spartą. W następnej kolejce Slavia zagra przed własną publicznością z FK Jablonec (13 maja, godz. 20), a Sparta podejmie trzecią drużynę tabeli - FC Viktorię Pilzno (12 maja, godz. 20).