Dla Jana Bednarka obecny sezon z pewnością będzie niezapomniany. Po latach spędzonych w Anglii 30-letni reprezentant Polski zdecydował się na transfer do FC Porto. I dla obydwu stron był to strzał w dziesiątkę. Z Bednarkiem na środku obrony Porto zgarnęło tytuł mistrza kraju, tracąc dotychczas raptem 18 goli w sezonie. Sam piłkarz zyskał zaś sporą sympatię kibiców.
Nie tak dawno portugalski "Record" nazwał naszego stopera "szeryfem" oraz "kapitanem bez opaski". Sugerował też, że w kolejnym sezonie może powalczyć nawet o formalną funkcję kapitana. Na razie musi mu wystarczyć inne wyróżnienie. - Mistrz Jan Bednarek został "obrońcą miesiąca" w lidze portugalskiej, wybranym przez trenerów! - ogłosił w poniedziałek oficjalny profil rozgrywek na portalu X.
Zobacz też: Media: Lukas Podolski zakończy karierę po sezonie 2025/26
Na sukces zareagowała już także jego drużyna. - Wrzesień, październik, listopad, grudzień, luty i kwiecień. Jan Bednarek po raz szósty wybrany "obrońcą miesiąca". Polski mur - odnotowano w mediach społecznościowych FC Porto.
W kwietniu Bednarek wystąpił we wszystkich czterech meczach swojej ekipy w lidze portugalskiej. Trzy skończyły się zwycięstwami, a jeden remisem. W każdym z nich Polak rozegrał pełne 90 minut i otrzymał tylko jedną żółtą kartkę. Z kapitalnej strony pokazał się też na początku maja, gdy w meczu z Alvercą strzelił gola na wagę zwycięstwa 1:0, a Porto zapewniło sobie wówczas tytuł.
W ostatnim starciu z AVS Futebol Bednarek już nie zagrał. Działo się to niedługo po tym, jak został napadnięty i okradziony we własnym domu. Porto przegrało wówczas 1:3, ale wynik nie miał to większego znaczenia. Do końca sezonu świeżo upieczonym mistrzom pozostaje już tylko jeden mecz z Santa Clarą 16 maja o 16:30.