Lionel Messi szlifuje formę na mistrzostwa świata, podczas których wraz z Argentyną będzie bronić tytułu zdobytego przed czterema laty w Katarze. Argentyńska legenda strzela aż miło na boiskach MLS. Ubiegły weekend przyniósł kolejne liczby na konto 38-latka.
Były piłkarz FC Barcelony i PSG zanotował fenomenalny występ przeciwko Toronto FC. Jego Inter Miami zwyciężył 4:2, a Argentyńczyk przyczynił się do tego strzelając gola i zaliczając dwie asysty. Pierwszą z nich zanotował przy bramce Luisa Suareza, a drugą przy trafieniu Sergio Reguillona.
Dokonując dzieła poprzez zdobycie bramki w 75. minucie, Messi zapisał się po raz kolejny złotymi zgłoskami w historii MLS. Ośmiokrotny zdobywca Złotej Piłki pobił rekord należący dotychczas do byłego piłkarza Toronto, Sebastiana Giovinco.
Mowa o przebiciu magicznej bariery 100 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej. Argentyńczyk do strzelenia 59 goli i zanotowania 41 asyst potrzebował zaledwie 64 meczów. Wspomniany wcześniej włoski napastnik osiągnął to dopiero po 95 spotkaniach na boiskach MLS.
- Czasem, patrząc na moment mojej kariery, ludzie oczekują, że zwolnię. Ale, mówiąc szczerze, czuję się naprawdę dobrze. Dbam o siebie bardziej niż kiedykolwiek i cieszę się każdym meczem - podkreślił w wywiadzie pomeczowym kapitan kadry "Albicelestes".
Lionel Messi nie próżnuje zatem przed zbliżającym się wielkimi krokami mundialem. Legendarny napastnik od transferu do Interu Miami w lipcu 2023 roku zdążył rozegrać w jego barwach 101 spotkań, licząc wszystkie rozgrywki. W tym czasie 87-krotnie pokonywał bramkarzy rywali i 47-krotnie asystował. Dla klubu z Florydy zagrał już więcej meczów, niż w Paris Saint-Germain (75).
Zobacz też: Media: Iordanescu może zostać selekcjonerem reprezentacji Ukrainy