Media: Iordanescu może zostać selekcjonerem reprezentacji Ukrainy

Edward Iordanescu po rozstaniu z Legią Warszawa pozostaje bez klubu. Rumuński szkoleniowiec jednak nie może narzekać na brak zainteresowania ze strony potencjalnych pracodawców. Jednym z nich zdaniem UA Football jest ukraińska federacja. Reprezentacja Ukrainy bowiem także nie ma opiekuna, a byłego trenera "Wojskowych" uważa się za jednego z kandydatów na to stanowisko.
DLOPO
Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

Gdy 1 lipca 2025 roku Edward Iordanescu obejmował Legię Warszawa, mało kto przypuszczał, że wytrwa w stolicy Polski zaledwie do 31 października. Tym bardziej, że Rumun miał naprawdę udany początek kadencji - wygrał Superpuchar Polski, a następnie wprowadził zespół "Wojskowych" do fazy ligowej Ligi Konferencji. Kryzys nadszedł na początku października - trzy porażki z rzędu spowodowały, że jego posada zawisła na włosku. Ostatecznie szkoleniowiec opuścił klub po przegranej w II rundzie Pucharu Polski przeciwko Pogoni Szczecin. Jak się zarzekał później w rumuńskich mediach - na własne życzenie.

Zobacz wideo Dziś to wyblakły klasyk, ale kiedyś to się działo. "Szukali się po dworcach"

19 dni do meczu z Polską. Iordanescu obejmie reprezentację Ukrainy?

W Warszawie za Iordanescu nikt nie tęskni. Ten jednak może tęsknić za pracą, gdyż od momentu odejścia z Legii pozostaje bezrobotny. Ostatnie miesiące 47-latek spędzał głównie na wywiadach, w których albo opowiadał o pracy w Polsce, albo dementował plotki łączące go z powrotem do reprezentacji Rumunii. Teraz parol na jego usługi zagiąć miała inna federacja.

Zdaniem portalu UA Football rumuński szkoleniowiec jest jednym z trzech kandydatów na stanowisko selekcjonera reprezentacji Ukrainy. Kadra naszych wschodnich sąsiadów pozostaje bez opiekuna po tym, jak 22 kwietnia pożegnał się z nią Sierhij Rebrow. Powodem tej decyzji był brak awansu Ukraińców na mundial.

"Został zapamiętany przez ukraińskich kibiców po tym, jak rozbił Ukrainę 3:0 z reprezentacją Rumunii na Euro 2024" - czytamy. Z tym, że Iordanescu wcale nie musi być faworytem do objęcia posady po Rebrowie. Oprócz niego UA Football wymienia dwóch innych szkoleniowców.

Jednym z nich jest były asystent Andrija Szewczenki w ukraińskiej kadrze, Andrea Maldera. Włoch w ostatnich latach był najbliższym współpracownikiem Roberto De Zerbiego w Brighton i Olympique'u Marsylia, lecz nie zdecydował się podążyć za swoim rodakiem, który trafił do Tottenhamu. 54-latek był związany z reprezentacją Ukrainy w latach 2016-2021.

Trzecim kandydatem jest z kolei Herve Renad, którego sensacyjnie odprawiono z kwitkiem ze stanowiska selekcjonera reprezentacji Arabii Saudyjskiej. Francuz wprowadził Saudyjczyków na drugi mundial z rzędu, a mimo to mundial obejrzy sprzed ekranu telewizora.

Inauguracyjnym spotkaniem nowego selekcjonera reprezentacji Ukrainy będzie mecz przeciwko Polsce. Obie kadry zmierzą się 31 maja, a areną potyczki ma być stadion we Wrocławiu. Zarówno dla nas, jak i dla naszych wschodnich sąsiadów, będzie to okazja do sprawdzenia głębi składu.

Zobacz też: Płacheta nie przedłuży kontraktu. Może szukać sobie nowego klubu

Więcej o: