Przewrót w PZPN. Kulesza może stracić sprzymierzeńca. "Mocno się zdziwił"

Cezary Kulesza mógł liczyć na poparcie prezesów Wojewódzkich Związków Piłki Nożnej przy okazji zeszłorocznych wyborów na prezesa PZPN-u. Teraz jeden z nich może zostać odwołany ze swojej funkcji. Chodzi o Krzysztofa Gralewskiego z Lubelskiego ZPN-u. - On niestety zadowolił się zwycięstwem i nie zrobił niczego odkrywczego - mówi anonimowo jeden z członków zarządu.
Zjazd wyborczy PZPN
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

18 sierpnia 2021 r. Cezary Kulesza rozpoczął swoją pierwszą kadencję w roli prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. 30 czerwca zeszłego roku Kulesza został wybrany na tę funkcję po raz drugi, ale tym razem nie miał kontrkandydata w wyborach. Kulesza otrzymał też potężny cios od opozycji, bo wskazani przez niego wiceprezesi - Maciej Mateńko, Henryk Kula i Mieczysław Golba - nie otrzymali mandatów do pełnienia tych funkcji. - W tej sytuacji to na pewno w jakiś sposób nie buduje to pozycji tego szefa - mówił Wojciech Cygan, przewodniczący Rady Nadzorczej w Rakowie Częstochowa.

Zobacz wideo Żelazny o zachowaniu prezesa PZPN: Kulesza nie ma w sobie za grosz ogłady

Człowiek Kuleszy zostanie odwołany? "To się mocno zdziwił"

Teraz serwis weszlo.com informuje o problemach jednego z "zaufanych ludzi" Kuleszy w polskiej piłce. Chodzi o Krzysztofa Gralewskiego, który jest szefem w Lubelskim ZPN-ie od 28 kwietnia zeszłego roku. Na samym początku swojej kadencji Gralewski oficjalnie udzielił poparcia Kuleszy, a także liczył na to, że znajdzie się w nowym zarządzie PZPN-u. Tak się nie stało. Teraz delegaci LZPN będą głosować nad odwołaniem Gralewskiego ze swojej funkcji.

"W związku panuje powszechna opinia, że Gralewski utracił kontrolę nad własnym zarządem. W ostatnim czasie jego notowania na Lubelszczyźnie mocno spadły" - czytamy w artykule. Jednym z największych zarzutów w kierunku Gralewskiego był brak reform, które zapowiadał w trakcie kampanii wyborczej. W piątek zarząd LZPN-u zagłosował za zwołaniem Walnego Zgromadzenia w trybie nadzwyczajnym. Do tego Zgromadzenia ma dojść 15 czerwca.

- Gralewski niestety zadowolił się zwycięstwem i nie zrobił niczego odkrywczego. Myślał, że skoro już wygrał, to nie musi nic robić i wystarczą mu zdjęcia z Kuleszą. No to się mocno zdziwił - przekazał jeden z członków zarządu LZPN, wypowiadając się anonimowo dla wspomnianego źródła.

- Kulesza to człowiek konkretny, który ma jakąś wizję i budowę tego, co chce zrobić. Nie wiem, jak to działało przez ostatnie cztery lata, bo byłem poza tą wielką piłką, ale to, co przedstawił, spodobało mi się i jestem za nim - mówił Gralewski przed wyborami na prezesa PZPN, cytowany przez "Foot Truck".

Zobacz też: Hiszpanie nie są jednomyślni ws. Lewandowskiego przed El Clasico

W trakcie kariery piłkarskiej Gralewski grał dla takich drużyn, jak Górnik Łęczna, Avia Świdnik, Garbarnia Kurów czy Lublinianka Lublin. W zeszłorocznych wyborach Gralewski pokonał Zbigniewa Bartnika, który rządził piłką nożną na Lubelszczyźnie od 2012 r.

W tym sezonie Lubelszczyzna ma tylko dwóch przedstawicieli na szczeblu centralnym. W Ekstraklasie występuje Motor Lublin, natomiast w I lidze jest Górnik Łęczna. Obie drużyny nie są jednak pewne utrzymania w swoich ligach.

Niewykluczone, że w II lidze w przyszłym sezonie będą dwa nowe zespoły z tego regionu, ponieważ Avia Świdnik jest liderem III ligi gr. IV, a Chełmianka Chełm zajmuje trzecie miejsce i traci trzy punkty do KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, które znajduje się na miejscu barażowym. Do końca sezonu w III lidze zostały cztery kolejki.

Więcej o: