Gol Polaka w pierwszej minucie, a potem koszmar!

Adrian Benedyczak już w pierwszej minucie zdobył bramkę dla Kasimpasy, a w 12. minucie dołożył kolejną. Było to ósme i dziewiąte trafienie Polaka w tym sezonie ligi tureckiej. Wypożyczony zimą z Parmy Benedyczak wyciągnął swoją drużynę ze strefy spadkowej. Porażka 2:3 z rywalem w walce o utrzymanie sprawia jednak, że Kasimpasa wciąż nie może być pewna udziału w następnym sezonie Super Lig.
Adrian Benedyczak
Screenshot Twitter https://x.com/barknedit/status/2050987334414287219

Adrian Benedyczak w kapitalny sposób przypomina o sobie. Polak stracił cały poprzedni sezon przez kontuzje, a jesienią w Parmie był jedynie rezerwowym. Wypożyczenie do ligi tureckiej sprawiło, że 25-latek odżył. Wpisał się na listę strzelców już w swoim debiucie, a na przełomie marca i kwietnia trafiał w pięciu meczach z rzędu.

Zobacz wideo Co dalej z karierą Szczęsnego? Żelazny: Wojtek przeszedł tę grę. Już jest wygranym

Przed tygodniem Benedyczak zdobył swoją siódmą bramkę w sezonie, a Kasimpasa zremisowała 1:1 z Kocaelisporem. Do bramki trafił już po 119 sekundach meczu. W spotkaniu z Genclerbirligi, jednym z rywali w walce o uniknięcie spadku, 25-latek wpisał się na listę strzelców jeszcze szybciej.

Błyskawiczny dublet Adriana Benedyczaka

Tym razem Polak skierował piłkę do siatki już w pierwszej minucie, ale tego było mu mało. W 12. minucie wykorzystał rzut karny, podwyższając prowadzenie swojej drużyny. Było to ósme i dziewiąte trafienie Adriana Benedyczaka w bieżącym sezonie Super Lig. Wydawało się wtedy, że już nic złego stać się nie może i Kasimpasa zapewni sobie utrzymanie. Nic bardziej mylnego.

Zobacz też: Była 36. minuta, gdy Grabara stanął naprzeciw Kane'a. Sceny przy karnym

Adama Traore w 42. minucie, a Dimitrios Goutas w doliczonym do pierwszej połowy czasie gry wyrównali stan spotkania. Remis wciąż zapewniał drużynie Polaka upragnione utrzymanie, ale w 70. minucie stał się prawdziwy koszmar. Teraz to Genclerbirligi otrzymało rzut karny, a do bramki trafił Franco Tongya. Wynik nie zmienił się do końca, a to oznacza jedno - Kasimpasa wciąż może spaść z ligi.

Koszmar Polaka w Turcji. Ostatnia kolejka zadecyduje

Drużyna Adriana Benedyczaka na kolejkę przed końcem ma trzy punkty przewagi nad otwierającym strefę spadkową Antalyasporem i jeden nad dzisiejszymi rywalami - Genclerbirligi. Niestety dla Kasimpasy, bilans bezpośrednich spotkań z oboma rywalami jest negatywny. Jeżeli dojdzie do niekorzystnych rozstrzygnięć w ostatniej kolejce, zespół Polaka pożegna się z turecką Super Lig.

Co gorsza, Kasimpasę na zakończenie sezonu czeka bardzo trudny mecz, gdyż podejmą świeżo upieczonego mistrza - Galatasaray. Antalyaspor zagra z bezpiecznym Kocaelisporem, a Genclerbirligi zmierzy się z Trabzonsporem, który pewny jest już zajęcia trzeciego miejsca. Przegrana Kasimpasy, wygrana Antalyasporu i brak porażki Genclerbirligi sprawi, że Benedyczak spadnie z ligi.

Więcej o: