Nie tak kibice Herthy Berlin wyobrażali sobie końcówkę sezonu 2025/26. Nie dość, że klub nie wejdzie do Bundesligi, to jeszcze teraz na jaw wypływają informacje dotyczące problemów finansowych ekipy ze stolicy Niemiec.
Kłopoty finansowe w Hercie mają być związane z postawą głównego sponsora klubu, czyli firmy CheckCars24. Według "Bilda" partner od kilku miesięcy nie reguluje należności wobec berlińskiego zespołu zgodnie z zapisami umowy. Choć obowiązujący kontrakt ma trwać aż do 2027 roku, coraz częściej pojawiają się spekulacje, że współpraca może zostać przedwcześnie zakończona.
Jak informuje "Bild", płatności ze strony sponsora miały zostać wstrzymane już w listopadzie. Cała umowa opiewa na około 6,5 miliona euro, a obecne zaległości wobec klubu mają wynosić blisko milion euro. Sprawa zrobiła się na tyle poważna, że wydano oficjalne oświadczenie dotyczące sytuacji.
Logo CheckCars24 nadal widnieje na koszulkach Herthy, jednak działania sponsora wywołują coraz większą frustrację wśród kibiców berlińskiego klubu. Nastroje fanów są fatalne również z powodów sportowych. Drużyna miała w tym sezonie walczyć o awans, ale szanse na promocję straciła już kilka kolejek temu. Dodatkowo forma zespołu pozostawia wiele do życzenia.
Wystarczy wspomnieć, że w ostatnich pięciu meczach Hertha poniosła aż trzy porażki. Obecnie klub zajmuje szóste miejsce w 2. Bundeslidze z dorobkiem 48 punktów po 32 kolejkach.
To zresztą nie pierwszy raz, gdy klub ze stolicy Niemiec zmaga się z problemami dotyczącymi sponsora strategicznego. W 2020 roku Hertha zdecydowała się przedwcześnie zakończyć współpracę z siecią handlową Tedi, argumentując swoją decyzję niezadowoleniem z jakości świadczonych usług.
Przypomnijmy, że w barwach Herthy występują Michał Karbownik i Dawid Kownacki.