Saga transferowa z udziałem Roberta Lewandowskiego trwa dalej. Kapitan reprezentacji Polski związany jest umową z FC Barceloną do 30 czerwca. Wciąż nie jest znana jego przyszłość od pierwszego dnia lipca. Joan Laporta oraz Hansi Flick chętnie widzieliby Polaka w szeregach "Blaugrany". Zaporę do przedłużenia kontraktu stanowić ma wynagrodzenie reprezentanta Polski.
37-latka w swoich szeregach chętnie widziałyby kluby z Arabii Saudyjskiej oraz MLS. Sporo mówiło się także o kierunku włoskim. Wśród klubów z Serie A zainteresowanie zakontraktowaniem naszego rodaka wyrażały AC Milan oraz Juventus. Według licznych doniesień medialnych to właśnie "Stara Dama" miała być faworytem do pozyskania snajpera, jednakże nowe światło na te negocjacje rzucił w środę renomowany włoski dziennikarz Gianluca Di Marzio.
W środę na Półwyspie Apenińskim pojawił się agent Polaka, Pini Zahavi. Renomowany menedżer rozmawiał z przedstawicielami zarówno Juventusu, jak i Milanu. Jakie wieści po spotkaniu z Juve przekazał dziennikarz Sky Sports? "Bianconeri darzą Polaka ogromnym szacunkiem i uznaniem, wyraźnie postrzegając go jako zawodnika o wysokiej renomie. Na ten moment nie wiadomo jednak, czy Juventus będzie kontynuował rozmowy w kwestii zatrudnienia Polaka. Nie wiemy też czy klub jest gotowy, by powalczyć o transfer reprezentanta Polski, co ma związek z jego wiekiem oraz oczekiwaniami finansowymi" - czytamy na oficjalnej stronie Gianluki Di Marzio.
52-latkowi wtóruje inny włoski specjalista od rynku transferowego, Fabrizio Romano. W jego ocenie "Juventus uważa, że koszty potencjalnego transferu Lewandowskiego są zbyt wysokie, zwłaszcza biorąc pod uwagę wynagrodzenie doświadczonego środkowego napastnika".
33-latek opisał także nastroje, jakie panują w Milanie, którego przedstawiciele także rozmawiali z agentem Polaka. "W AC Milan obecnie panuje pewnego rodzaju wewnętrzny podział: klub Rossoneri nie jest na razie w pełni przekonany co do dalszych działań w kwestii transferu Polaka" - pisze dziennikarz.
Romano zwraca także uwagę na jeden istotny aspekt. Według jego informacji agent 37-letniego snajpera FC Barcelony przebywał w Mediolanie w otoczeniu wielkiej tajemnicy. "Pini Zahavi spędził ostatnie dwa lub trzy dni w wielkiej tajemnicy w Mediolanie, zanim poleciał do Barcelony." - donosi Włoch.
Zahavi po powrocie do stolicy Katalonii w pierwszej kolejności ma negocjować przedłużenie kontraktu przez Hansiego Flicka z "Dumą Katalonii". Następnie strony mają usiąść do oferty Joana Laporty dla reprezentanta Polski.