Kariera Arkadiusza Milika to prawdziwe pasmo kontuzji. 73-krotny reprezentant Polski swoje piłkarskie CV ma bogate, gdyż możemy w nim znaleźć takie marki jak Bayer Leverkusen, Ajax Amsterdam, SSC Napoli, Olympique Marsylia czy Juventus Turyn. Niestety jego sportowe doświadczenia w dużej mierze wiążą się z gabinetami lekarskimi, wobec czego możemy mówić o zmarnowanym talencie.
Milik debiutował w Ekstraklasie mając 17 lat 5 miesięcy i 3 dni. Piłkarza do pierwszej drużyny wprowadzał Adam Nawałka, z którym w kolejnych latach przecinały się jego drogi w reprezentacji Polski. Napastnik błyszczał podczas mistrzostw Europy w 2016 roku we Francji, co zaowocowało transferem do Napoli, gdzie spędził sześć lat.
Pierwsza poważna kontuzja przytrafiła się zawodnikowi niedługo po zakończeniu Euro 2016. 8 października 2016 roku podczas meczu w ramach eliminacji do MŚ w Rosji snajper zerwał więzadła krzyżowe w kolanie, co w rozmowie z Interią wspomina Nawałka. "Pierwszej kontuzji doznał na reprezentacji, w meczu z Danią. Pod koniec pierwszej połowy, przy 2:0 dla nas (mecz skończył się wygraną Polski 3:2 - red.), zasygnalizował po starciu z przeciwnikiem, że coś jest nie tak. W przerwie była zmiana, a potem się okazało, że to więzadła krzyżowe. Szybko się z tym uporał. Dzięki samodyscyplinie, dużej świadomości i profesjonalizmowi wrócił do gry na najwyższym poziomie w Napoli i reprezentacji" - przyznał były selekcjoner kadry.
"Sam po sobie wiem, że po pierwszym urazie, w ślad za serią zabiegów i operacji dochodzi do zmiany mechaniki ruchu. A później zdarza się, że zawodnik idzie z jednej kontuzji w drugą. Tyle mogę powiedzieć. Po więcej szczegółów trzeba by zadzwonić do tych, którzy roztoczyli opiekę medyczną nad Arkiem" - kontynuował 68-latek.
Nawałka z talentem Milika spotkał się podczas pracy w Górniku Zabrze. Szkoleniowiec jest zdania, iż powrót piłkarza do klubu ze Śląska mógłby przynieść mu wymierne korzyści. Zwłaszcza teraz, gdy jest on "na wylocie" z Juventusu. "Górnik jest na pewno ciekawą drużyną, gdzie to wszystko świetnie funkcjonuje, gdzie jest dobra organizacja gry i trener, który był z Arkiem w jednej drużynie, bo Michal Gasparik był w kadrze Górnika, kiedy Milik wchodził do zespołu. W każdym razie to jest ciekawa propozycja, a ja jestem przekonany, że jakby Arek miał wrócić do Polski, to właśnie do Górnika, bo tam są jego korzenie" - stwierdził szkoleniowiec.
Arkadiusz Milik w wieku 32 lat miałby powrócić do Zabrza? 68-latek nie ma wątpliwości, iż klub przyjąłby go z otwartymi rękami. "Myślę, że drzwi do Górnika są dla niego zawsze otwarte. Pewnie ma też inne opcje, ale tam przywitają go z wielką radością. Tam jest "Poldi", przeciwko któremu on grał w pamiętnym, wygranym przez nas 2:0 meczu z Niemcami. Panowie się znają. Do tego Górnika nazwałbym atrakcyjnym i ciekawym miejscem w tym sensie, o którym pan mówił. I dodam jeszcze, że organizm Arka nie jest aż tak wyeksploatowany. Może to, co stracił przez kontuzje, teraz zostanie mu oddane" - dodał były opiekun Biało-Czerwonych.
Milik w marcu br. powrócił na boisko w barwach Juventusu po prawie dwuletniej przerwie spowodowanej kontuzją kolana. Jego przygoda z murawą nie potrwała jednak zbyt długo, gdyż w kwietniu doznał naderwania mięśnia dwugłowego w prawym udzie, co wykluczyło go z gry do końca sezonu.