Drakońska kara dla piłkarza za obrażanie Viniciusa. FIFA zdecydowała

Gianluca Prestianni ma spory problem. Najpierw UEFA uznała, że rzeczywiście obrażał on Viniciusa Juniora podczas pierwszego meczu play-offów Ligi Mistrzów. Argentyńczyk miał obrażać piłkarza Realu. Prestianni został zawieszony na sześć meczów w rozgrywkach klubowych lub reprezentacyjnych pod egidą UEFA. Jednak teraz kara została rozszerzona przez FIFA.
Vinicius, Gianluca Prestianni
screen z: www.instagram.com/stories/gianlucaa_11/

Prestianni początkowo został zawieszony jedynie na rewanżowy mecz z Realem. Dopiero po ponad dwumiesięcznym oczekiwaniu UEFA ogłosiła ostateczną decyzję - 6 meczów zawieszenia w rozgrywkach klubowych i reprezentacyjnych pod egidą UEFA, z czego kara trzech meczów została orzeczona w zawieszeniu na 2 lata. Na poczet tej kary zaliczono też rewanżowy mecz z Realem. Co ciekawe, Prestianni nie został zawieszony za rasizm - a to był główny zarzut Viniciusa - a za homofobię. UEFA nie miała wystarczająco wielu dowodów, żeby uznać, że Vinicius faktycznie został nazwany "małpą". Miała za to dowód na to, że Prestianni nazwał go "pedałem" - do użycia tego zwrotu sam się przyznał w wywiadzie z telewizją.

Zobacz wideo Grzegorz Kotowicz o polskich kajakarzach. "Ten rok będzie bardzo trudny dla zawodników"

FIFA rozszerza zawieszenie Prestianniego

To oznaczało, że Argentyńczyka ominęłyby kolejne dwa mecze pucharowe w rozgrywkach UEFA. Tylko że już przy ogłoszeniu tej decyzji "El Mundo" informowało, że europejska federacja zaproponowała FIFA rozszerzenie kary na wszystkie rozgrywki międzynarodowe. I tak się teraz stało.

"Komisja Dyscyplinarna FIFA zdecydowała o rozszerzeniu sześciomeczowego zawieszenia, które nałożyła UEFA na piłkarza Benfiki Gianlukę Prestianniego, tak żeby obowiązywało ono na całym świecie. Kara została rozszerzona zgodnie z artykułem 70 kodeksu dyscyplinarnego FIFA" - przekazał hiszpańskiemu "AS-owi" rzecznik tej organizacji.

A to oznacza, że Prestianniego ominą dwa pierwsze mecze reprezentacji Argentyny na mistrzostwach świata - jeżeli oczywiście zostanie na nie powołany. To oznacza, że nie mógłby zagrać przeciwko Algierii i Austrii, i byłby do dyspozycji selekcjonera dopiero od meczu z Jordanią. 

Utrata Prestianniego nie byłaby dla trenera Argentyńczyków Lionela Scaloniego zbyt bolesna. Do tej pory z usług piłkarza Benfiki skorzystał tylko raz - gdy dał mu wystąpić cztery minuty w towarzyskim spotkaniu z Angolą.

Mistrzostwa świata w piłce nożnej rozpoczynają się 11 czerwca meczem Meksyk - RPA. Już teraz zapraszamy do śledzenia tego turnieju w Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o: