W sezonie 2025/26 polscy kibice z zaciekawieniem spoglądali na poczynania FC Porto. Latem portugalskiego giganta zasilili Jan Bednarek i Jakub Kiwior, a zimą dołączył do nich Oskar Pietuszewski. Cała trójka walnie przyczyniła się do zdobycia przez "Smoki" mistrzostwa kraju, a teraz z Półwyspu Iberyjskiego dotarły do nas świetne informacje o jednym z nich.
We wtorek 5 maja FC Porto oficjalnie poinformowało o skorzystaniu z klauzuli widniejącej w kontrakcie Jakuba Kiwiora i postanowiło wykupić go z Arsenalu. 26-latek podpisał ze "Smokami" umowę do końca czerwca 2030 roku, a "Kanonierzy" otrzymają 17 mln euro. Wcześniej z tytułu umowy wypożyczenia Arsenal zarobił 2 mln euro, a kolejne 5 mln ma być zawarte w bonusach.
Portugalski klub poinformował także, iż pensja Kiwiora będzie wynosić maksymalnie 5 mln euro. Wpisano także sporą klauzulę odstępnego, która może odstraszyć potencjalnych nabywców. Żeby móc przystąpić do bezpośrednich negocjacji z reprezentantem Polski, trzeba byłoby zapłacić Porto 70 mln euro.
Gdyby wziąć pod uwagę wszystkie transfery gotówkowe z udziałem urodzonego w Tychach środkowego obrońcy, łącznie wszystkie kluby, w których grał, zapłaciły za niego blisko 50 mln euro. Wydaje się jednak, że to w Porto Kiwior znalazł swoje miejsce na ziemi - łącznie w sezonie 2025/26 rozegrał 38 spotkań.
Przygoda Jakuba Kiwiora w Arsenalu dobiegła zatem końca. 26-latek w barwach "Kanonierów" wystąpił 68-krotnie, zdobywając trzy bramki i dokładając pięć asyst. Na boiskach Premier League spędził łącznie 2489 minut. Z londyńskim klubem sięgnął po jedno trofeum - w 2023 roku wygrał Tarczę Wspólnoty, choć nie wszedł na murawę w starciu przeciwko Manchesterowi City.
Zobacz też: "Moje rozczarowanie sięga zenitu". Dobrzycki nagle zabrał głos ws. Widzewa