W sobotę FC Barcelona pokonała na wyjeździe Osasunę 2:1. W 81. minucie prowadzenie mistrzom Hiszpanii dał Robert Lewandowski, który tego dnia rozpoczął spotkanie w podstawowym składzie. Dla Blaugrany gola strzelił jeszcze Ferran Torres, czyli rywal Polaka na pozycję numer dziewięć. Już w niedzielę podopieczni Hansiego Flicka mogli cieszyć się z kolejnego mistrzowskiego tytułu, ale potrzebowali do tego potknięcia Realu Madryt. "Królewscy" tymczasem pokonali Espanyol 2:0 i zachowują matematyczne szanse na pierwsze miejsce w lidze.
W niedzielę obie ekipy zmierzą się na Camp Nou w El Clasico. I być może dla Barcelony będzie to najlepsza możliwa okazja do przypieczętowania tytułu. Obecnie przewaga nad Realem wynosi 11 punktów, a do końca rywalizacji pozostały cztery kolejki. Zatem nawet remis da Barcelonie drugie z rzędu mistrzostwo Hiszpanii.
Dla Lewandowskiego najbliższe El Clasico może być ostatnim w karierze. W czerwcu doświadczonemu napastnikowi kończy się umowa z Barceloną i trudno powiedzieć, czy zostanie przedłużona. Oficjalnej decyzji 37-latek jeszcze nie ogłosił.
Tymczasem w "Mundo Deportivo" pojawił się już pierwszy artykuł na temat potencjalnego składu Barcelony na ligowy hit.
"W obronie jest wiele opcji. Para środkowych obrońców, Cubarsi i Gerard Martin, sprawdziła się, Eric jest opcją na prawej obronie zamiast Kounde, a Flick preferuje Cancelo na lewej obronie" - czytamy.
Ciekawie może być w linii pomocy, gdzie dostępni są Frenkie de Jong i Pedri, ale ostatnio niemiecki szkoleniowiec wybrał Gaviego kosztem Holendra, a w roli ofensywnego pomocnika ustawił Daniego Olmo. Na skrzydłach wśród opcji są Roony Bardghji, Marcus Rashford, czy też Fermin Lopez, który był w starciu z Osasuną na lewej stronie boiska.
W artykule podkreślono, że największy dylemat u Flicka może pojawić się na pozycji numer dziewięć. "A w ataku, wielki znak zapytania: Lewandowski czy Ferran Torres? Obaj wracają po golach strzelonych Osasunie" - czytamy.
W tym sezonie Lewandowski w 42 występach uzbierał 18 goli i 4 asysty. Trzeba pamiętać, że w wielu spotkaniach Polak wchodził na boisko z ławki rezerwowych.