- Ależ wyjście w powietrze Bednarka, poleciał jak samolot, był ponad wszystkimi. Bramkarz był bezradny. Czy to będzie gol na wagę mistrzostwa? - zastanawiali się komentatorzy Eleven Sports w 40. minucie sobotniego meczu FC Porto - FC Alverca. I ten scenariusz się ziścił. Gospodarze, dzięki bramce Jana Bednarka, wygrali 1:0 i zapewnili sobie mistrzostwo kraju. Nic więc dziwnego, że po meczu Polaka chwaliły portugalskie media.
W samych superlatywach o reprezentancie Polski pisała "A Bola". Bednarek otrzymał "6" w 10-stopniowej skali, co było drugą najwyższą notą tego dnia. "Już wcześniej mógł pochwalić się jednym mistrzostwem w CV [z Lechem Poznań z sezonu 2014/2015]. Teraz dołożył drugie. Jan Kacper Bednarek przejdzie do historii jako człowiek, który otworzył wynik spotkania, które finalnie dało FC Porto tytuł" - zaczęli dziennikarze, po czym przeanalizowali trafienie stopera, a także jego ogólną postawę w tym meczu.
"Posłanie piłki przez Gabriego Veigę z narożnika boiska i mocne odbicie polskiego defensora. W drugiej odsłonie spotkania był znacznie bardziej zaangażowany w obronę, ponieważ Alverca napierała i próbowała stworzyć zagrożenie" - czytamy. Nie tylko w pomeczowych ocenach redakcja chwaliła Bednarka. "Kapitan, ale bez opaski, dał przykład w obronie i pokazał, jak to się robi w ataku. Bednarek strzelił jedynego gola tego wieczoru, po jednym z perfekcyjnie wykonanych rzutów rożnych Veigi. 'Mistrz' - czyli 'champion' po polsku, tak mówi Google" - pisali dziennikarze tuż po spotkaniu.
Zasługi Bednarka w tym meczu docenili też dziennikarze serwisu "Jornal de Noticias", nadając mu tytuł głównego bohatera. "Do przypieczętowania trofeum FC Porto potrzebowało jedynie remisu. Ostatecznie zapewniło sobie kolejne zwycięstwo dzięki pięknej bramce głową Jana Bednarka" - pisali. Jego zasługi w całym zwycięskim sezonie docenił też serwis Sic Noticias, nazywając Polaka jednym z najcenniejszych skarbów Farioliego.
Zobacz też: Flick zabrał głos po wygranej Barcelony. Rozbrajająco o meczu Realu.
W sobotnim meczu na boisku od pierwszych minut pojawili się też Jakub Kiwior i Oskar Pietuszewski, ale oni aż tak wielkiej roli w meczu z Alvercą nie odegrali.
Do końca sezonu Porto rozegra dwa spotkania - może podejść do nich bardzo spokojnie. Niewykluczone, że szanse otrzymają piłkarze, których na boisku często nie widzimy. W tym sezonie ligi portugalskiej Porto odniosło aż 27 zwycięstw, cztery razy zremisowało i tylko raz musiało uznać wyższość rywala. Z dorobkiem 85 punktów wyprzedza drugą w tabeli Benficę, która zgromadziła ich 76.