Czekali na to 54 lata! Oto triumfator Pucharu Polski

Górnik Zabrze po 54 latach znów może świętować zdobycie Pucharu Polski! Podopieczni Michala Gasparika w sobotnie popołudnie pokonali na Stadionie Narodowym w Warszawie drużynę Rakowa Częstochowa 2:0. Gole zdobyli Roberto Massimo i Maksym Chłań.
Roberto Massimo
L / PAP

Górnik Zabrze, czekający na wygraną w Pucharze Polski od 1972 roku i Raków Częstochowa, który w latach 2021 i 2022 sięgał po to trofeum. 2 maja to od kilku lat święto polskiej piłki. W tym roku spotkanie przypadło na słoneczną sobotę. Kibice liczyli na wielki spektakl na PGE Narodowym.

Zobacz wideo Żelazny mocno o trenerze Arsenalu: Arteta to trener z Instagrama

Górnik to zrobił. Puchar Polski wraca do Zabrza po 54 latach

Mecz, który zgromadził na trybunach selekcjonerów obu najważniejszych reprezentacji - Jana Urbana i Jerzego Brzęczka, a także Zbigniewa Bońka i Karola Nawrockiego, rozpoczął się od minuty braw dla śp. Jacka Magiery - wychowanka Rakowa, niespodziewanie zmarłego 10 kwietnia tego roku.

Na murawie - od pierwszych minut - piłkę częściej posiadali Częstochowianie, ale to był tylko niezły początek bardzo słabej połowy w ich wykonaniu. Raków do przerwy nie oddał ani jednego celnego strzału, a Górnik w każdej akcji zdawał się być zespołem zaangażowanym i walczącym o każdy centymetr boiska. 

Od 32. minuty kibice z Górnego Śląska mogli świętować. Erik Janża posłał piłkę z narożnika prosto na głowę będącego na bliższym słupku Roberto Massimo, a Włoch z niemieckim paszportem sprytnym strzałem pokonał Oliwiera Zycha.

Zabrzanie po strzeleniu gola uspokoili grę i nie dopuszczali rywali pod swoją bramkę. Po zmianie stron - mimo zmian w zespole Rakowa - nadal to Górnik miał kontrolę nad meczem. W 65. minucie drugiego gola dla Górnika zdobył Maksym Chłań.

Mecz, który zakończył się wygraną Górnika, miał jeden niechlubny moment. W doliczonym czasie gry Jonatan Brunes faulował brutalnie Lukasa Podolskiego i otrzymał zasłużoną czerwoną kartkę.

Oba zespoły wciąż mają o co grać w lidze. Górnik Zabrze w najbliższym spotkaniu - 9 maja o 20:15 - zagra u siebie z Zagłębiem Lubin. Raków Częstochowa dzień wcześniej zmierzy się w domowym starciu z Koroną Kielce (8 maja, 18:00).

  • Górnik Zabrze 2:0 Raków Częstochowa (1:0)
  • Gole: Roberto Massimo' 32, Maksym Chłań' 65
  • Górnik: Łubik (gk) - Sacek (83' Olkowski), Janicki, Josema, Janża (k) (90' Ambros) - Kubicki, Hellebrand, Sadilek - Chłań, Liseth (90' Podolski), Massimo (74' Zmrzly)
  • trener: Michal Gasparik
  • Raków: Zych (gk) - Dawidowicz (57' Ameyaw), Racovitan, Svarnas - Tudor (k), Bulat, Repka, Jean Carlos (66' Amorim) - Makuch (46' Diaby-Fadiga) Ivi Lopez (66' Rocha) - Brunes
  • trener: Łukasz Tomczyk
  • PGE Narodowy, Warszawa
  • widzów: 50 072
  • sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork)
  • żółte kartki: Erik Janża, Michał Łubik - Ivi Lopez, Oskar Repka
  • czerwona kartka: Jonatan Brunes' 90+2 (za faul)
Więcej o: