Na sobotę (2 maja) zaplanowano finał STS Puchar Polski. W tym roku o to trofeum na stadionie PGE Narodowym zagrają Górnik Zabrze i Raków Częstochowa. Cezary Kulesza oraz inni przedstawiciele Polskiego Związku Piłki Nożnej nie pojawią się na tym spotkaniu. Jak podkreśla "Przegląd Sportowy Onet", wszystko ma związek z problemami delegacji PZPN po wizycie w Kanadzie.
Trzech przedstawicieli polskiej federacji, czyli prezes PZPN Cezary Kulesza, wiceprezes ds. organizacyjno-finansowych Adam Kaźmierczak oraz sekretarz generalny Łukasz Wachowski udali się do Kanady na 76. Kongres FIFA. Wcześniej Kulesza przebywał także w Nowym Jorku, gdzie spotkał się z mamą Juliana Zakrzewskiego-Halla, utalentowanego piłkarza.
W sobotę wszyscy przedstawiciele ze strony PZPN mieli rzecz jasna wylądować w Warszawie, a następnie wręczać medale piłkarzom po zakończeniu STS Pucharu Polski.
Ostatecznie tak się nie stanie. "Przegląd Sportowy Onet" otrzymał informację od Tomasza Kozłowskiego, dyrektora departamentu komunikacji i mediów, że w Vancouver inny samolot musiał wrócić na pas startowy z powodu usterki, więc ruch został wstrzymany. Doszło do opóźnień.
Kulesza wraz ze współpracownikami wylądowali w Toronto z półtoragodzinnym opóźnieniem, a to sprawiło, że nie zdążyli na samolot do Warszawy. Były co prawda rozpatrywane alternatywy, ale nie było takiej możliwości, by pojawili się w stolicy Polski na czas.
Podczas ceremonii medalowej po zakończeniu finału Pucharu Polski PZPN będzie reprezentował wiceprezes ds. szkoleniowych Sławomir Kopczewski.
Kulesza natomiast podczas 76. Kongresu FIFA złożył wniosek, by tego typu wydarzenie odbyło się w Polsce w 2029 roku.