Guillermo Ochoa jest jednym z najważniejszych piłkarzy mistrzostw świata w XXI wieku. Meksykanin był już na pięciu mundialach, debiutował w 2006 roku w Niemczech, 20 lat temu. Legenda meksykańskiej bramki doczekała się mistrzostw w swojej ojczyźnie. Impreza w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku ma być ostatnią w karierze Ochoi.
Hiszpański dziennik "Marca" przekazał, że dla Ochoi są duże szanse nie tylko na wyjazd na szósty mundial, ale także grę w pierwszym składzie. Byłoby to wyjątkowe pożegnanie, o którym w mediach społecznościowych poinformował Fabrizio Romano.
- Memo Ochoa zagra swoje szóste Mistrzostwa Świata w reprezentacji Meksyku, legendarny bramkarz znajdzie się w kadrze. Ochoa zaraz potem zakończy karierę piłkarską, opuszczając klub i reprezentację - przekazał na portalu X Fabrizio Romano.
Zobacz też: Co za słowa o Lechu Poznań! Piłkarz Szachtara nie ma wątpliwości
Ochoa nie mógł sobie wymarzyć lepszego towarzystwa, obok niego na szóstym mundialu mogą zagrać dwaj zawodnicy uchodzący dla wielu za najlepszych w historii futbolu, czyli Leo Messi i Cristiano Ronaldo. W kadrze legendarny bramkarz ostatni raz zagrał 16 listopada 2024 roku, w meczu Ligi Narodów CONCACAF z Hondurasem. Ma na koncie ponad 150 spotkań w narodowych barwach. Ostatnio wrócił do kadry współgospodarza mundialu podczas meczów towarzyskich. Obecnie broni barw cypryjskiego AEL-u Limassol.
Z grą Ochoi na mistrzostwach świata łączy się wiele historii, jedna z nich dotyczy reprezentacji Polski. Nasz zespół był w grupie z Meksykiem podczas ostatniego mundialu. Legendarny bramkarz podczas turnieju w Katarze obronił rzut karny, wykonywany przez samego Roberta Lewandowskiego, spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.
Ochoa usiadł na ławce podczas meczu otwarcia mundialu 2010, w bramce Meksyku stanął wówczas Oscar Perez. Być może po szesnastu latach legendarny goalkeeper wyjdzie w pierwszym składzie podczas kolejnej konfrontacji z Republiką Południowej Afryki. Spotkanie otwarcia odbędzie się 11 czerwca, na Estadio Azteca w Mexico City.