Julian Zakrzewski-Hall jest objawieniem początku sezonu w USA. W barwach New York Red Bulls zanotował we wszystkich rozgrywkach dwanaście meczów, w których strzelił osiem goli i zanotował trzy asysty. Od pewnego czasu występuje na boisku jako napastnik, ale tak naprawdę w ofensywie można go wystawiać na kilku pozycjach. Jego matka jest Polką, więc pojawiły się nadzieje na to, że w przyszłości będzie występował w naszej kadrze.
Zakrzewski-Hall wygrał rywalizację o miejsce w składzie swojej drużyny z piłkarzem, którego zna wielu kibiców na całym świecie. To Eric Choupo-Moting, były zawodnik m.in. Bayernu Monachium i PSG.
W marcu utalentowany zawodnik skończył dopiero 18 lat. Na koszulce ma nazwisko Zakrzewski, co jest wyrazem uznania dla mamy, która mocno pomaga mu w karierze. Niedawno w Nowym Jorku odwiedził ją prezes PZPN Cezary Kulesza. Działacz próbuje namówić mamę zawodnika na to, by ten grał w reprezentacji Polski.
Katarzyna Przepiórka, redaktor naczelna serwisu Amerykańska Piłka, powiedziała w rozmowie z portalem WP SportoweFakty, że Hall najprawdopodobniej wybierze USA i nie będzie to nic dziwnego, patrząc na fakt, że w tym kraju dorastał i wchodził do wielkiej piłki. Gra już też w młodzieżowych drużynach Stanów Zjednoczonych.
- Uważam, że jedyną opcją dla polskiej federacji jest jak najszybsze powołanie Juliana do dorosłej kadry i zapewnienie go, że grając dla Polski, będzie miał o wiele łatwiejszą drogę do podstawowej jedenastki. Konkurencja w kadrze USA jest bardzo duża, natomiast w Polsce wiemy, jak jest z napastnikami - powiedziała Przepiórka.
Według Przepiórki nie ma szans na to, by 18-latek otrzymał powołanie do reprezentacji USA na najbliższy mundial, ale nie zmienia to faktu, że PZPN zaczął trochę za późno działać w kontekście namowy piłkarza do gry w naszej kadrze.
- Fajnie, że prezes Kulesza zrobił sobie zdjęcie z mamą Juliana. Takie rzeczy trzeba robić. Ale nie wiem, czy takie gesty nie powinny być wykonane dużo wcześniej, a nie teraz, gdy Hall ma utorowaną ścieżkę do gry w dorosłej kadrze USA. Mam kontakt z wieloma Amerykanami, którzy siedzą w piłce i wszyscy są spokojni, że Hall na pewno wybierze grę dla USA - skwitowała Przepiórka.