Były trener Legii ma nową pracę. I to gdzie! Grali w Lidze Mistrzów

Kibice doskonale pamiętają Ricardo Sa Pinto z pracy w Legii Warszawa. Portugalczyk może dopisać kolejny klub do CV. Trafił bowiem do Pafos FC, uczestnika obecnej edycji Ligi Mistrzów.
Ricardo Sa Pinto
Screen - YouTube/A Bola

Ricardo Sa Pinto w przeszłości był trenerem Legii Warszawa, prowadząc klub od sierpnia 2018 do kwietnia 2019 roku. Został zwolniony po wysokiej porażce z Wisłą Kraków (0:4). Dał się poznać jako kontrowersyjny szkoleniowiec. Przychodził do polskiego zespołu, mając w CV pracę w takich ekipach jak m.in. Sporting Lizbona i Standard Liege. Nie spełnił jednak pokładanych w nim nadziei. 

Zobacz wideo Probierz uratował karierę Koseckiego? "Będę mu za to na zawsze wdzięczny"

Pafos FC ma nowego trenera. "Nie jest nowicjuszem"

Później potwierdzało się, że Sa Pinto nie jest w stanie zagrzać miejsca na dłużej w żadnym klubie. Po odejściu z Legii prowadził aż siedem zespołów. Były to kolejno: Sporting Braga, Vasco da Gama, Gaziantep, Moreirense, Esteghlal, Apoel, Raja Casablanca i ponownie Esteghlal. Po wyjeździe z Iranu ponownie wrócił na Cypr. Tym razem będzie pracował w Pafos FC. 

To ekipa, która niespodziewanie awansowała w tym sezonie do fazy ligowej Ligi Mistrzów, a tam prezentowała się przyzwoicie, jak na miarę swoich możliwości. Cypryjczycy zdobyli dziewięć punktów i zajęli 26. miejsce. Wcale dużo im nie brakowało do tego, by wejść do baraży. 

"Co istotne, nie jest nowicjuszem w cypryjskiej piłce nożnej, skutecznie poprowadził APOEL do tytułu mistrzowskiego, pokazując swoją zdolność do osiągania sukcesów w lokalnym środowisku piłkarskim. W trakcie swojej kariery menedżerskiej zbudował reputację dzięki intensywności, przywództwu i nieustępliwemu dążeniu do zwycięstw, konsekwentnie budując konkurencyjne drużyny w różnych ligach i kulturach piłkarskich" - podkreślono w komunikacie Pafos FC.

Pafos FC bez wielkich rezultatów na Cyprze

Sa Pinto na stanowisku szkoleniowca zastąpił Alberta Celadesa. W ostatnim czasie wyniki Pafos FC nie były zadowalające dla działaczy i kibiców.

Klub zajmuje czwarte miejsce w grupie mistrzowskiej ligi cypryjskiej i nie ma szans na obronę tytułu. Pierwszą pozycję na koniec rozgrywek zapewniła sobie już Omonia Nikozja. 

Więcej o: