W ostatnim spotkaniu Inter Mediolan "tylko" zremisował na wyjeździe z Torino 2:2. Goście prowadzili już 2:0, ale ostatecznie stracili punkty. Nie zmienia to faktu, że ich sytuacja w tabeli Serie A nadal jest komfortowa. Na cztery kolejki przed końcem rozgrywek podopieczni Cristiana Chivu zgromadzili dziesięć "oczek" więcej niż drugie Napoli.
Cały mecz przeciwko Torino rozegrał Piotr Zieliński, a z ławki rezerwowych nie podniósł się Hakan Calhanoglu. Teraz Inter przekazał, że Turek ma kontuzję. "Badania wykazały uraz mięśniowy mięśnia płaszczkowatego lewej nogi. Jego stan będzie jeszcze oceniany w najbliższych dniach" - poinformowano.
Portal LInterista podkreśla, że kontuzja Calhanoglu może stanowić problem dla Interu. Środkowy pomocnik może bowiem pauzować około 15 dni, a jego występ w finale Coppa Italia przeciwko Lazio, zaplanowanym na 13 maja na Stadio Olimpico, stoi pod dużym znakiem zapytania.
Przy samym urazie Calhanoglu dużo napisano także o Piotrze Zielińskim. Według Włochów to znów Polak będzie głównym rozgrywającym Interu i musi niejako wejść w buty tureckiego gracza. Nikt jednak nie martwi się o to, czy "Zielu" sobie poradzi, bo w obecnej kampanii Inter już nie raz musiał sobie radzić bez tureckiej gwiazdy.
"Polak w tym sezonie znakomicie odnalazł się na tej pozycji, dokonując wcale niełatwej sztuki, nie dając odczuć braku Calhanoglu. Zieliński jest jednym z najważniejszych zawodników Interu w tym sezonie, także dzięki kilku kluczowym bramkom" - pisze LInterista.
Jaka bramka Zielińskiego była najważniejsza? LInterista nie ma wątpliwości, że to gol z końcówki pojedynku z Juventusem, kiedy to właśnie Polak zapewnił Interowi zwycięstwo.
Jeszcze w poprzednim sezonie - głównie z powodów zdrowotnych - Zieliński mógł pomarzyć o tym, by odgrywać w swoim zespole pierwszoplanową rolę. Teraz jest zupełnie inaczej i nikt nie wyobraża sobie tego, by Polak miał opuścić Inter.