FC Porto walczy o odzyskanie mistrzostwa Portugalii, którego nie zdobyło od sezonu 2021/22. Wydatnie pomagają w tym Polacy - Jan Bednarek, Jakub Kiwior i Oskar Pietuszewski. Ten ostatni po ostatnim meczu znów zbiera pochwały.
"To ukryty klejnot. Oskar Pietuszewski miał decydujący wkład w mecz w Amadorze. Był to jego pierwszy mecz, w którym zagrał pełne 90 minut. Miał wpływ na wynik meczu, wywalczył bowiem kolejny rzut karny, co doprowadziło do zdobycia pierwszej bramki w meczu" - pisze portal ojogo.pt.
Pietuszewski w ostatnich trzech meczach z rzędu wystąpił w podstawowym składzie. Po 70 minutach z Tondelą, 70 minutach ze Sportingiem, teraz przyszedł czas na 90 minut przeciwko Estreli. Skrzydłowy już po upływie kwadransa wywalczył rzut karny zamieniony na gola przez Deniza Gula. Turecki napastnik do przerwy dołożył jeszcze jednego gola i zapewnił Porto przewagę, której drużyna Francesco Fariolego już nie roztrwoniła. Pod koniec meczu gospodarze zdobyli honorowe trafienie za sprawą Jovane.
Dla Pietuszewskiego sezon układa się wprost wybornie. W 13 dotychczasowych ligowych meczach FC Porto zdobył trzy gole i zaliczył dwie asysty. Jego dobre występy na Półwyspie Iberyjskim mogą sprawić, że wkrótce do Portugalii zawitają kolejni młodzi Polacy.
- Podczas mojej pracy w Polsce rozmawiałem z wieloma portugalskimi klubami. Jestem trenerem od wielu lat, więc znam wielu dyrektorów sportowych, którzy szukają piłkarzy. Nie będę ukrywał - pytali mnie o Polskę i o to, kogo mogę polecić. Rozmawialiśmy o kilku zawodnikach, a Pietuszewski był jednym z nich. Jego dobre występy w Porto mogą dziwić tylko tego, kto nigdy nie widział go w Ekstraklasie. To ogromny talent. Jestem pewien, że w Polsce jest więcej takich piłkarzy. Porto, Benfica i Sporting obserwują i czekają. Uwierz, że ostatnio w Portugalii wszyscy patrzą na Polskę. Bednarek, Kiwior i Pietuszewski zrobili polskim piłkarzom bardzo dobrą reklamę. Myślę, że wkrótce do Portugalii trafią kolejni Polacy - tak dla Sport.pl mówił były trener Radomiaka Radom Joao Henriques.
Kto wie? Być może jego słowa okażą się prorocze. Póki co śledzimy to, jak FC Porto zakończy sezon ligowy. Do jego finiszu zostały już tylko trzy mecze, a dzięki siedmiopunktowej przewadze wiemy, że już po następnej kolejce Polacy mogą być mistrzami kraju. Wystarczy, że 2 maja pokonają Alverkę.