Peszko dotrzymał słowa! Oto co zrobił po zbiórce Łatwoganga

Podczas zbiórki "Łatwoganga" Sławomir Peszko wpadł na szalony pomysł. Obiecał, że jeśli zostanie przekroczony próg 80 milionów złotych, to wytatuuje sobie pseudonim internetowego twórcy. Teraz były reprezentant Polski pokazał, że słowa dotrzymał.
Sławomir Peszko
Screen - https://www.instagram.com/p/DXm0pPSCFRj/

Dziewięciodniowy livestream "Łatwoganga" dobiegł końca. Twórca prowadził transmisję na żywo, na której bez przerwy zbierał pieniądze dla podopiecznych fundacji Cancer Fighters. Twórca internetowy w zapętleniu słuchał utworu Bedoesa i Mai Mecan oraz fundacji Cancer Fighters - "Ciągle tutaj jestem (diss na raka)". Tuż przed zakończeniem akcji udało się przebić próg 250 mln złotych.

Zobacz wideo Probierz uratował karierę Koseckiego? "Będę mu za to na zawsze wdzięczny"

Peszko dotrzymał obietnicy danej "Łatwogangowi"

W akcję zaangażowali się twórcy internetowi, aktorzy, muzycy, celebryci, a także osoby związane ze sportem. Na transmisję dodzwonili się m.in. Robert Lewandowski, Jakub Błaszczykowski, Wojciech Szczęsny, Jan Urban, Artur Szpilka, Arkadiusz Wrzosek czy Sławomir Peszko. Wiele osób wsparło zbiórkę: albo finansowo, albo dając przedmioty na licytację, albo decydując się zrobić jakiś "challenge".

Sławomir Peszko ogłosił podczas wideorozmowy, że jak zostanie przekroczony próg 80 mln złotych, wytatuuje sobie pseudonim organizatora całego tego wydarzenia. To zaskoczyło wszystkich, ale także miało zachęcić do dalszego wpłacania na ten szczytny cel. "Łatwogang" w odpowiedzi dodał, że on wytatuuje sobie wizerunek piłkarza. - Jesteś szefem, naprawdę. Super - reagował na żywo influencer.

Zobacz też: Ronaldinho będzie miał swój udział w zbiórce Łatwoganga!

Jak już dobrze wszyscy wiedzą, ten próg został przekroczony ponad trzykrotnie. W związku z tym Sławomir Peszko postanowił dotrzymać słowa. Były reprezentant Polski wrzucił na Instagram serię zdjęć i filmik, na którym widać tatuaż z pseudonimem internetowego twórcy. "Są dni poza wszelkimi granicami..." - podpisał.

To nie wszystko, bo w trakcie trwania live'a Peszko zaprosił twórców internetowych na mecz do Krakowa 11 na 11. Padło, że w wydarzeniu mogą wziąć udział takie osoby jak Glik, Błaszczykowski, Piszczek, Wasilewski, Brożek, Klich i wielu innych. Na koniec zaproponował, że może kogoś zawieźć na ślub i przyjęcie weselne.

 

Choć stream oficjalnie się zakończył, zbiórka wciąż jest dostępna, której link można znaleźć tutaj.

Więcej o: