Kibice piłkarscy będą mieli wyjątkową okazję cofnąć się w czasie. Emmanuel Olisadebe, jeden z bohaterów reprezentacji Polski z początku XXI wieku, pojawi się podczas wydarzenia Galacticos Show: Pojedynek Legend XXI Wieku, które odbędzie się na Superauto.pl Stadionie Śląskim.
Napastnik urodzony w Nigerii zapisał się złotymi zgłoskami w historii polskiego futbolu. Do Polski trafił pod koniec lat 90., zasilając szeregi Polonii Warszawa. Już w 2000 roku zadebiutował w reprezentacji, której selekcjonerem był Jerzy Engel - pomysłodawca jego powołania.
Olisadebe błyskawicznie stał się kluczową postacią kadry. W eliminacjach do mistrzostw świata 2002 zdobył aż osiem bramek i był jednym z głównych architektów awansu na turniej w Korei Południowej i Japonii. Na samym mundialu również wpisał się na listę strzelców, lecz Biało-Czerwoni nie zdołali wyjść z fazy grupowej.
Choć na boisku imponował skutecznością, jego początki w Polsce nie były łatwe. W trakcie kariery wielokrotnie mierzył się z rasistowskimi atakami i brakiem akceptacji części środowiska. Teraz, gdy ponownie pojawił się w naszym kraju, to nasuwa mu się jeden wniosek.
- Dużo się zmieniło - powiedział w programie "Dzień Dobry TVN". - Teraz, kiedy idziesz ulicą, ludzie nie patrzą na Ciebie tak, jak kiedyś. Teraz to jest normalne - dodał.
- Marzeniem każdego piłkarza w Nigerii jest gra w Europie, więc kiedy pojawiła się taka szansa, nie zastanawiałem się ani chwili. Nawet jeśli niewiele wiedziałem o polskiej piłce, to ja tak bardzo kochałem futbol, że głęboko w sobie wiedziałem, że mogę sobie poradzić - podkreślił.
Olisadebe dodał ponadto, że jest zachwycony faktem, iż Polska jest obecnie jednym z najlepiej rozwijających się krajów.
Obecność Olisadebe na boisku ponownie przypomni o czasach, gdy reprezentacja Polski wracała na mundial po 16 latach przerwy, a on sam był jej niekwestionowanym liderem.
Galacticos Show zapowiada się jako jedno z najbardziej wyjątkowych wydarzeń piłkarskich tego roku. Na boisku pojawią się m.in. Ronaldinho, Francesco Totti, Dida i Claude Makelele.