Piłka nożna kobiet jest w Polsce coraz bardziej popularna. Widać to po rosnącej frekwencji na meczach reprezentacji oraz drużyn klubowych. Półfinałowy mecz Pucharu Polski pomiędzy Lechem UAM Poznań a GKS-em Katowice przyciągnął na trybuny w Poznaniu aż 8311 osób - to rekord w meczu rozgrywanym pomiędzy polskimi drużynami.
Można mieć jednak wątpliwości, że podobną liczbę kibiców przyciągnąłby finał GKS Katowice - Czarni Sosnowiec, który zgodnie z planem miał się odbyć w Szczecinie - ponad 500 kilometrów od miast, z których pochodzą oba kluby. Zgodnie z planem mecz ma się odbyć w weekend 16/17 maja.
Obie drużyny zawnioskowały ostatnio do PZPN o przeniesienie tego spotkania na bliższy im stadion stadion. Apelowali o to też kibice i eksperci interesujący się kobiecym futbolem. I jak przekazał dziennikarz Tadeusz Musioł z Radia Katowice - to się udało.
"Apel przyniósł skutek, GKS Katowice i Czarni Sosnowiec nie muszą jechać aż do Szczecina. Finał piłkarskiego Pucharu Polski kobiet zostanie rozegrany 16 maja na stadionie miejskim w Tychach!" - poinformował na Twitterze.
A to znacząco ułatwi kibicom obu klubów dotarcie na stadion. Tychy znajdują się około 20 kilometrów od Katowic i Sosnowca. Informacji tej nie potwierdził jeszcze oficjalnie PZPN.
Drużyna Czarnych Sosnowiec wygrała w Pucharze Polski przed rokiem i jest najbardziej utytułowanym zespołem w historii tych rozgrywek. Katowiczanki to zeszłoroczne mistrzynie Polski, obecnie zajmują czwarte miejsce w Ekstralidze.