Polska nie ma zbyt wielu trenerów, którzy zrobili karierę w ligach zagranicznych. Maciej Skorża jest jednym z nielicznych wyjątków, przy których nie trzeba cofać się do zamierzchłych czasów. Szkoleniowiec od 2023 roku - z krótką przerwą - jest trenerem japońskiej Urawy Red Diamonds.
Skorża początkowo radził sobie w Japonii dobrze. Jego nazwisko padało też regularnie w kontekście prowadzenia reprezentacji Polski. Tylko że obecnie zespół polskiego szkoleniowca gra naprawdę słabo. Urawa Red Diamonds poniosła sześć porażek z rzędu. Nie jest zaskoczeniem, że według Japończyków Skorża pożegna się z posadą po zakończeniu sezonu.
Taką informację podał portal hochi.news. "21 kwietnia potwierdziła się informacja, że Maciej Skorża odejdzie z klubu po zakończeniu sezonu (...). Różnica pomiędzy Urawą, a liderującą Kashimą wynosi aż 17 punktów, więc klub postanowił zmienić trenera przed kolejnym sezonem. Skorża powinien poprowadzić zespół do końca obecnych rozgrywek" - czytamy.
Na pierwszy rzut oka może wydawać się zaskakujące, że klub da Skorży czas aż do końca sezonu. To jest jednak spowodowane tym, że obecnie w Japonii trwa sezon przejściowy. Liga rozpoczęła się w lutym i zakończy się już w czerwcu. Potem liga przejdzie na terminarz znany z Europy - start w wakacje, koniec na wiosnę.
Jeżeli Maciej Skorża faktycznie odejdzie z japońskiego klubu, to najpewniej pojawi się w niedalekiej przyszłości okazja, żeby wrócił do Polski. To trener ze zbyt dużym nazwiskiem, żeby został zignorowany na krajowej karuzeli.
Urawa kolejny mecz zagra w sobotę 25 kwietnia. Jej rywalem będzie Yokohama Marinos.