Zieliński popełnił fatalny błąd i zjechał na ławkę. Nie do wiary, co zrobił jego zmiennik

Inter Mediolan po pierwszym meczu z Como nie miał komfortu w półfinale Pucharu Włoch. Jakby tego mało, koszmarnie skomplikował sobie sytuację w rewanżu i na początku drugiej połowy przegrywał 0:2, tracąc drugą bramkę po fatalnym błędzie Piotra Zielińskiego. Po godzinie gry za Polaka wszedł Petar Sucić i to on wraz z Hakanem Calhanoglu okazali się bohaterami. Inter zagra w finale!
SOCCER-ITALY-INT-COM/
Fot. REUTERS/Alessandro Garofalo

Inter Mediolan jest o krok od zdobycia mistrzostwa, a dotarł też do półfinału Pucharu Włoch. Pierwsze spotkanie z Como, na wyjeździe, bezbramkowo zremisował, więc u siebie musiał zagrać lepiej. Patrząc na wynik meczu ligowego z 12 kwietnia (4:3, na wyjeździe), był faworytem. W realizacji celu miał pomóc dobrze dysponowany Piotr Zieliński, wystawiony od początku.

Zobacz wideo Żelazny o Miliku: Niestety Arek jest już byłym piłkarzem...

Inter Mediolan grał o szansę na dublet. Piotr Zieliński zaczął efektownie

Już w szóstej minucie reprezentant Polski mógł zaliczyć asystę. Przeprowadził bowiem kapitalną akcję indywidualną na lewym skrzydle, po czym wystawił piłkę Ange'owi-Yoanowi Bonny'emu, który słabo dołożył nogę i zagrożenia nie było.

Za moment bardzo gorąco zrobiło się pod bramką Mediolańczyków. Piłka dotarła do wbiegającego Martina Baturiny, którego strzał obronił Josep Martinez. A za moment po dograniu z rzutu rożnego w poprzeczkę trafił Marc Kempf.  

Como dopięło swego w 32. minucie. Na prawej stronie Ignace Van der Brempt ograł Federico Dimarco i wystawił piłkę niepilnowanemu Baturinie, który z kilku metrów dał prowadzenie przyjezdnym. Tuż przed przerwą Marinteza próbował zaskoczyć jeszcze Lucas Da Cunha, ale wynik już się nie zmienił.

Właśnie Da Cunha tuż po przerwie podwyższył prowadzenie gości. Wydatnie "pomógł" mu w tym Zieliński, który popełni katastrofalny błąd w rozegraniu na własnej połowie - piłkę przejął Nico Paz, który wypuścił Francuza.

Katastrofa Zielińskiego w meczu Inter - Como. Finał Pucharu Włoch odjeżdżał

Ten błąd był wielką plamą na nienajgorszym występie reprezentanta Polski. Jednak to właśnie on i Dimarco jako pierwsi zostali zesłani na ławkę rezerwowych, a weszli Petar Sucić oraz Andy Diouf. Chorwat od razu po wejściu oddał strzał, lecz został zablokowany.

Zobacz także: Były piłkarz Widzewa zabrał głos ws. tego, co się dzieje w klubie. "Nie da się"

Z każdą minutą Inter mocniej napierał - aktywny po wejściu Sucić w 69. minucie wyróżnił się asystą. Przytomnie odegrał futbolówkę przed pole karne do Hakana Calhanoglu, a ten oddał mocny strzał po ziemi.

Inter mógł momentalnie stracić kontakt. Po długiej piłce źle wyskoczył Francesco Acerbi, a z piłką zabrał się wprowadzony chwilę wcześniej Assane Diao. Znalazł się on sam na sam z Martinezem, ale to ten drugi był górą, przedłużając nadzieje gospodarzy na awans.

Hiszpan wyrastał na jednego z bohaterów Interu, ale prym wiódł duet Sucić - Calhanoglu. Na cztery minuty przed końcem czasu podstawowego zmiennik Zielińskiego dograł w pole karne, a niepilnowany Turek celnie uderzył głową. To zapowiadało dogrywkę.

Kosmiczny mecz Interu. Sucić, Calhanoglu oraz Martinez wyszarpali finał Pucharu Włoch

Nie było jednak potrzeby jej rozgrywać, gdyż Sucić i Calhanoglu ponownie wzięli sprawy w swoje ręce. Turek zaczął akcję na lewej stronie i podał do Chorwata. Za moment znów zagrali dwójkowo, a młodszy z nich znalazł sobie miejsce do strzału i w 89. minucie dał prowadzenie Interowi! Trzeba oddać trenerowi Cristianowi Chivu, że miał nosa ze zmianą Polaka na Sucicia.

W doliczonym czasie gry ponownie dał o sobie znać trzeci z bohaterów Interu, czyli Marintez. Z bliska, choć z ostrego kąta, uderzał rezerwowy Maxence Caqueret, lecz i on został powstrzymany. Kilka chwil później sędzia zakończył mecz, a Mediolańczycy mogli świętować awans z poczuciem ulgi.

Natomiast Como może bardzo żałować, zwłaszcza że nie wyciągnęło wniosków z niedawnych błędów - we wspomnianym na wstępie starciu ligowym też prowadziło już 2:0, aby potem stracić cztery gole (potem jeszcze jednego strzeliło). Tym razem scenariusz okazał się bardzo podobny.

Rewanżowy mecz półfinału Pucharu Włoch: Inter - Como 3:2 (pierwszy mecz 0:0, awans Inter)

  • gole: Hakan Calhanoglu 69', 86'; Petar Sucić 89' - Martin Baturina 32', Lucas Da Cunha 49'

W finale Inter Mediolan zagra z Atalantą albo Lazio. W pierwszym meczu było 2:2, rewanż w Bergamo zostanie rozegrany w środę 22 kwietnia o godz. 21:00.

Więcej o: