"Informacja stulecia. Leo Messi nowym właścicielem UE Cornella" – napisał kataloński klub na profilu X we czwartek 16 marca o godzinie 17:51.
W niedzielę Cornella grała mecz z Gramenet, walcząc o awans z Tercera Division RFEF, czyli na piąty szczebel rozgrywek w Hiszpanii. Kilka godzin wcześniej w USA Leo Messi strzelił dwa gole, dzięki którym Inter Miami wygrał 3:2 z Colorado Rapids w MLS.
Rzecz jasna Messi nie mógł być wtedy na meczu na Camp Municipal de Cornella, stadioniku mogącym pomieścić raptem półtora tys. widzów. Za to kibice przeżywali pierwsze chwile euforii, związanej z historyczną chwilą i nowym etapem. Zielone koszulki UE Cornella z numerem 10 na plecach i nazwiskiem nowego właściciela nie są jeszcze gotowe. Fani mogli je już jednak kupić po 40 euro za sztukę, jeśli zapisali się w kolejce.
– Dla nas to duma i zaszczyt, że najlepszy piłkarz w historii zwrócił uwagę na nasz klub – mówi trener Ignasi Senabre. – Messi docenił to, co zrobiliśmy w ostatnim czasie – dodaje. Cornella jest znana ze swojej akademii i pracy z młodzieżą. Wychowała m.in. obecnego obrońcę Barcelony Gerarda Martina i byłego gracza Barcy i reprezentacji Hiszpanii Jordiego Albę, bramkarza Arsenalu Davida Rayę i Javiego Puado – kapitana Espanyolu.
Wiadomo, że Messi chce rozwijać akademię i na jej bazie budować siłę pierwszej drużyny. Nie ma zamiaru zwalniać aktualnych pracowników, a tylko zatrudnić swoich zaufanych ludzi do kierowania kluczowymi obszarami działalności.
Rozwój katalońskiego klubu ma być stopniowy. Messi jako piłkarz ma wypełnić jeszcze dwa i pół roku kontraktu z Interem Miami. Poza tym szykuje się do mundialu w USA, gdzie Argentyna będzie broniła tytułu mistrza świata. W najbliższym czasie gwiazdor nie będzie mógł bywać w Katalonii i osobiście doglądać swojego klubu.
Sama informacja o tym, że kupił Unio Esportiva Cornella, wywołała takie zainteresowanie, że na pierwszy mecz klubu akredytowało się ponad stu dziennikarzy z całego świata. Na Instagramie liczba obserwujących wzrosła do 570 tys., co oznacza, że piątoligowa Cornella prześcignęła pierwszoligowy Espanyol Barcelona. Dotąd była tylko jego skromnym sąsiadem. Dziś jest już trzecim co do popularności klubem w regionie po Barcelonie i Gironie, która też gra oczywiście w Primera Division.
– Teraz wszyscy będą się nami interesowali – mówili piłkarze i trener, którym "informację stulecia" przekazano w piątek. Część fanów nie wierzyła. – Myślałem, że to AI wygenerowała tego newsa – powiedział dziennikowi "Marca" Joel Pinteño, socio UE Cornellá.
Niestety nie wszystko poszło w niedzielę zgodnie z planem i miało charakter odświętny. Piłkarze zremisowali z Gramenet 1:1, wyrównawszy w drugiej połowie. Gonzalo Pereira przejdzie do historii jako zdobywca pierwszej bramki dla klubu Messiego. Na jego cześć wiwatowali fani w koszulkach Barcelony z nazwiskiem Argentyńczyka. W Cornella gra bramkarz Ruben Mino, który kiedyś był kolegą Messiego w Barcelonie.
Piłkarze UE Cornella są teraz na trzeciej pozycji w tabeli grupy 5 Tercera Division RFEF, co daje im szansę na grę w play-off. Trener Ignasi Senabre podkreśla, że radość radością, święto świętem, ale jest profesjonalistą, który ma do zrealizowania swój sportowy cel.
Messi jest kolejnym byłym graczem FC Barcelony, który wesprze mniejszy klub. Gerard Pique kupił Andorrę, a Jordi Alba i Thiago Alcantara zainwestowali w L'Hospitalet. Na ile Argentyńczyk zmieni historię skromnego UE Cornella? Odpowiedzi na razie nikt nie zna, trwa czas euforii.