Mourinho niepokonany w tym sezonie! Kapitalne wieści dla FC Porto

Kapitalne widowisko zafundowali kibiców piłkarze Sportingu i Benfiki w derbach Lizbony. Sporting przegrał u siebie 1:2, a wynik ten najbardziej ucieszył fanów FC Porto.
Gol dla Benfiki na 2:1
Screen Eleven Sports

To był mecz na podtrzymanie realnych szans na tytuł dla Sportingu. Zespół ten musiał wygrać derby z Benficą, by wciąż myśleć o odrobieniu strat do prowadzącego FC Porto. Już w pierwszej połowie tego starcia były wielkie emocje.

Zobacz wideo Kosecki o Lewandowskim: Robert powinien zostać w reprezentacji i walczyć

Mourinho niepokonany w tym sezonie! Kapitalne wieści dla FC Porto

W 16. minucie Fredrik Aursens sfaulował w polu karnym Trincao. Sędzia główny po analizie VAR, podyktował rzut karny, wywołując szyderczy uśmiech na twarzy Jose Mourinho, trenera Benfiki. Do piłki podszedł Luis Suarez, ale jego strzał świetnie obronił Anatolij Trubin.

W 27. minucie tym razem to goście mieli rzut karny za zagranie ręką w polu karnym Hidemasy Mority. Komentatorzy Eleven Sports mówili, że jeśli sędzia pójdzie zobaczyć powtórkę, to jedenastkę odwoła, bo uważali, że Japończyk przed zagraniem ręką, był odepchnięty. Arbiter nie pobiegł zobaczyć sytuacji i nie zmienił swojej pierwotnej decyzji. Rzut karny wykorzystał Andreas Schjelderup. 

W 50. minucie Pote wbiegł w pole karne i z 14 metrów trafił w słupek. Dziewięć minut później Sporting mógł przegrywać 0:2. Po kontrze Schjelderup strzelił z 12 metrów, ale centymetry obok słupka. 

W 72. minucie Zeno Debast dośrodkował z prawej strony, a mierzący zaledwie 177 centymetrów wzrostu Japończyk Hidemasa Morita wyskoczył wyżej od Amar Dedicia i trafił z czterech metrów głową do siatki. 

- Morita jednak bohater nieoczywisty. Świetnie uprzedził Debicia. 177 centymetrów wzrostu wystarczyło, by zdobyć gola głową. Sporting wraca do żywych - mówił komentator Eleven Sports. To jego pierwszy gol w tym sezonie we wszystkich rozgrywkach. 

W 82. minucie fatalnie z bliska w znakomitej sytuacji spudłował Bareiro. W 90. minucie Daniel Braganca strzelił z 18 metrów centymetry obok słupka. W doliczonym czasie Rafael Nel trafił do siatki, ale był na spalonym i gol nie został uznany. W 93. minucie Benfica zadała decydujący cios! Po pięknej, zespołowej akcji Rafa Silva z siedmiu metrów, odpychany przez rywala, trafił do siatki. 

Po tej wygranej Benfica wciąż jest niepokonana w lidze w tym sezonie i wyprzedziła w tabeli Sporting. Ma 72 punkty (30 meczów), a Sporting 71 (29 spotkań). Liderem jest Porto z 76 punktami w 29 spotkaniach. 

Zobacz także: To dlatego reprezentant Polski nie zagrał w meczu Lecha. Bolesne przeżycie

W niedzielny wieczór (godz. 21.30) lider podejmie przedostatni zespół ligi - Tondelę. Relacja na żywo z tego meczu na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Mecz 30. kolejki ligi portugalskiej: Sporting - Benfica 1:2 (0:1)

  • Bramki: Morita (72.) - Morita Schjelderup (27.), Rafa Silva (93.). 
Więcej o: