13 mistrzostw kraju i 14. w drodze, trofeum Ligi Mistrzów czy dwa Złote Buty - to kilka z wielu osiągnięć Roberta Lewandowskiego, zarówno klubowych, jak i indywidualnych. Prężnie rozwija się również jego żona, Anna. Organizuje obozy treningowe, do niej należą takie marki, jak Phlov, Foods by Ann, a także Levann, nie tak dawno otworzyła również studio treningowe w Barcelonie. Widać więc, że małżeństwo odnosi sukcesy. Jest jednak jedna kwestia, z którą zdaniem eksperta, nie radzą sobie najlepiej.
Wojciech Kardyś, na co dzień zajmujący się komunikacją, social mediami i e-PR-em, stwierdził, że właśnie z tym ostatnim elementem mają problem Lewandowscy. Powód? - Jak masz już tak duże zasięgi, jesteś już taką marką osobistą, to jednak musisz zainwestować w ludzi, którzy będą pilnować Twojego PR-u, tego e-PR-u. (...) Ja się trochę dziwię Lewandowskim, którzy ewidentnie na tych PR-owcach oszczędzają. Nie rozumiem dlaczego, bo oni mają takie kryzysy wizerunkowe - powiedział wprost ekspert w rozmowie z Maciejem Kurzajewskim na kanale Serio? na YouTube.
Podał konkretne przykłady sytuacji, kiedy to para nie najlepiej poradziła sobie z kontrowersjami, które wokół niej się pojawiły. - Ten słynny case Anny Lewandowskiej, która tańczyła tam z Hiszpanami. To się rozlało, było pełno memów w polskim Internecie i [Lewandowscy, przyp. red.] za późno zareagowali - mówił. Stwierdził wprost, co zawodzi piłkarza i jego żonę w takich sytuacjach. - Nie ma u nich takiego wyczucia, że w pewnym momencie trzeba zrobić statement, coś ogłosić, zmienić komunikację, zareagować - wymieniał.
Zobacz też: Media: Lewandowski traci jedną z opcji.
Kryzysów wizerunkowych para miała nieco więcej. Mimo to społeczeństwo ich uwielbia. Zarówno Robert, jak i Anna mogą pochwalić się rzeszom kibiców. Czy ci pozostaną przy nich, gdy Lewandowski ogłosi decyzję w sprawie przyszłości? Jak na razie jej nie podjął. Ma ofertę pozostania w FC Barcelonie. Latem na pewno pojawią się również propozycje z Włoch, MLS czy Arabii Saudyjskiej. Obecnie pozostaje jednak zawodnikiem Katalończyków i już w najbliższą środę znów może zagościć na murawie. Tego dnia Barcelona zagra z Celtą Vigo w La Liga. Tym meczem może mocno zbliżyć się do mistrzostwa Hiszpanii.