Mascherano pracował w Miami od początku 2025 roku. Doprowadził zespół Interu do pierwszego zwycięstwa w play-offach MLS Cup. To jednak nie uchroniło go przed odejściem z klubu.
Javier Mascherano prywatnie jest przyjacielem Lionela Messiego. Musiał jednak odejść z klubu. Według słów z jego oświadczenia powodem były "względy osobiste". Jednak zdaniem telewizji DSports przyczyny rozstania z Mascherano były inne.
"Pogorszeniu uległy relacje z Guillermo Hoyosem, dyrektorem sportowym mianowanym przez Jorge Messiego kilka lat temu, a obecnie tymczasowym trenerem. Do tego dochodzą trudne relacje z Rodrigo De Paulem - to bardzo ważna postać w szatni, która nie była transferem z polecenia Mascherano, co generowało dyskomfort. Kolejnym problemem były napięte stosunki z Luisem Suarezem, którego trener odsuwał od składu ze względu na słabą formę fizyczną; w ostatnim meczu Urugwajczyk zdobył gola i wykonał wymowny gest" - poinformowano. Chodzi o zachowanie po zdobyciu tej bramki:
Jak wspomniano, Hoyos został tymczasowym trenerem. W mediach zaczęły się spekulacje o stałym następcy Mascherano. Argentyński oddział TNT Sports sugerował, że może nim zostać Marcelo Gallardo, a nawet Xavi Hernandez. Jednak według najnowszej wiedzy Fabrizio Romano "Inter Miami nie planuje w najbliższym czasie mianować nowego trenera".
"Guillermo Hoyos będzie odpowiedzialny za prowadzenie zespołu i będzie miał okazję udowodnić swoją wartość w nadchodzących miesiącach, zanim klub podejmie ostateczną decyzję" - dodał Romano.
- Javierowi należy podziękować za czas, który spędził z nami. Jestem człowiekiem wierzącym i ta szansa jest dla mnie wielkim błogosławieństwem. Mam nadzieję, że poradzę sobie bardzo dobrze, zarówno pod względem ludzkim, jak i sportowym - przyznał Hoyos.