Coventry City na trzy kolejki przed końcem sezonu już wie, że od sierpnia będzie występować w piłkarskim raju. Takie określenie zdecydowanie pasuje do Premier League, która pod względem finansowym dystansuje wszystkie inne ligi. Drużyna prowadzona przez Franka Lamparda zremisowała w piątek 17 kwietnia z Blackburn Rovers (1:1) i matematycznie zapewniła sobie awans do elity.
"Jest 38. kolejka sezonu 2000/2001 w Premier League. Niespełna 23-letni Frank Lampard, podstawowy piłkarz West Hamu United, wyłącznie jako kibic obserwuje, jak jego koledzy przegrywają na wyjeździe 1:2 z Middlesbrough (nie zagrał w trzech ostatnich kolejkach przez kontuzję). W tym samym czasie ok. 283 km na południe odbywa się prawdopodobnie najbardziej depresyjne spotkanie w całym sezonie. Coventry City remisuje u siebie 0:0 z Bradford, po czym oba zespoły oficjalnie żegnają się z Premier League. Razem z nimi spada jeszcze Manchester City, oczywiście przed erą saudyjskiego bogactwa. Nikt wówczas nie mógł wiedzieć, że Coventry nie pojawi się na najwyższym poziomie rozgrywkowym przez ćwierć wieku, a gdy już sobie to prawo wywalczy, głównym architektem będzie właśnie Frank Lampard. Już jako trener" - tak fascynujące losy Coventry opisywał dziennikarz Sport.pl Bartosz Królikowski.
Było tuż przed meczem Legii, gdy z murawy przemówiła rodzina Jacka Magiery
Trener, który w 84. minucie piątkowego meczu z Blackburn mógł świętować. Bramka Bobby'ego Thomasa na 1:1 sprawiła, że Coventry mogło odliczać minuty do ostatniego gwizdka. Ma 13 punktów przewagi nad trzecim w tabeli Milwall, które nawet w przypadku wygrania wszystkich meczów do końca sezonu na 100% nie wyprzedzi zespołu Lamparda.
W drużynie legendy Chelsea próżno odnajdować wielkie gwiazdy, a na miano największej pracuje popularny "Lamps". W meczach z Portsmouth (21.04), Wrexham (26.04) i Watfordem (02.05) będzie mógł odbierać zasłużone gratulacje od kibiców, którzy ponownie - po 25 latach przerwy - zobaczą w swoim mieście Premier League.
Szampański nastrój w Coventry trwa w najlepsze, a klub w mediach społecznościowych ironicznie zapytał: "Dlaczego kluby ciągle zatrudniają Franka Lamparda?". To oczywiście odniesienie się do zarzutów sceptyków, którzy nie wierzyli w to, że Lampard będzie odpowiednią osobą do zagwarantowania awansu.
47-latek prowadzi Coventry od 2024 roku. W poprzednim sezonie doprowadził drużynę do baraży, ale tam nie udało mu się odnieść sukcesu. Ostatecznie jednak ponownie zawita do Premier League, w której - już jako trener - prowadził Chelsea i Everton. Jego największym trenerskim sukcesem jest doprowadzenie "The Blues" do czwartego miejsca w angielskiej elicie (2019/20).