Osobisty dramat Buffona. "Każde słowo jest zbędne"

Gianluigi Buffon, były znakomity bramkarz reprezentacji Włoch i Juventusu zamieścił poruszający wpis na swoim profilu na Instagramie, w którym opłakuje śmierć swojego przyjaciela Alexandera Manningera.
Gianluigi Buffon
Screen - Youtube

W tym tygodniu dotarły tragiczne wieści z Austrii. W wieku 48 lat zmarł były znany bramkarz - Alexander Manninger. Samochód, którym podróżował 33-krotny reprezentant Austrii, został uderzony przez pociąg na niestrzeżonym przejeździe kolejowym.

Zobacz wideo Kosecki: Nie było słabego punktu w meczu ze Szwecją!

Poruszający wpis Buffona. "Płaczę, bo straciłem przyjaciela"

Śmierć swojego przyjaciela - Manningera opłakuje Gianluigi Buffon, były znakomity bramkarz reprezentacji Włoch i m.in. Juventusu. To właśnie w Turynie grali razem obaj piłkarze. Buffon zamieścił poruszający wpis na swoim profilu na Instagramie, w którym bardzo chwali Manningera. 

"Drogi Alexie, każde słowo jest zbędne. Płaczę, bo straciłem przyjaciela i osobę, którą zawsze podziwiałem. Wybrałeś pozostanie niezależnym od uzależniającego świata piłki nożnej, szukając swojego szczęścia w prostych rzeczach: zdrowym życiu wśród lasów, wędkowaniu, naturze, rodzinie. To było Twoje credo. W świecie często zgiętym i uniżonym, który goni za dominacją, karierowiczostwem i łatwymi zyskami, Ty zawsze podkreślałeś swoją wolność, zachowując wyprostowaną postawę, z dumą kogoś, kto wie, czego chce. Miałeś siłę, by się od tego wszystkiego oddalić i patrzeć na nas z tym swoim lekkim, ironicznym uśmiechem, jakbyś mówił: wszyscy jesteście szaleni, nigdy mnie nie dostaniecie. Mam nadzieję, a raczej jestem pewien, że stamtąd nadal będziesz prowadził swoje wspaniałe dzieci i swoją młodą żonę. Spoczywaj w pokoju" - napisał Buffon.

"Manninger był wychowankiem klubu Red Bull Salzburg (wcześniej znanym pod nazwą Austria Salzburg), w sezonie 1995/1996 przebywał na wypożyczeniu w pierwszoligowym SK Vorwarts Steyr. W I lidze zadebiutował meczem z Grazer AK i później przeszedł właśnie do tego zespołu. Jego kariera nabrała na tyle dużego tempa, że dzień przed 20. urodzinami podpisał kontrakt z Arsenalem, gdzie został zmiennikiem Davida Seamana. Mógł się przy tym pochwalić tym, że jako pierwszy Austriak trafił do Premier League. W Arsenalu grał przez cztery lata" - pisał o nim Dawid Franek ze Sport.pl. 

Zobacz także: Były trener Radomiaka przerywa milczenie. "Tabela kłamała"

Potem grał jeszcze w kilku włoskich klubach, takich jak: Fiorentina, Torino, Bologna, Siena, Udinese czy Juventus. Karierę zakończył w barwach Liverpoolu w 2017 roku.

Więcej o: