Poruszające wyznanie Ronaldinho. "To był najgorszy dzień w moim życiu"

Ronaldinho jest uważany za jednego z najlepszych dryblerów w historii futbolu. Dla wielu to także czołowy zawodnik w dziejach. W nowym dokumencie platformy Netflix Brazylijczyk opowiada o wielu aspektach swojej kariery, ale także o wydarzeniach z 2020 roku, kiedy trafił do więzienia.
Ronaldinho
Screen - Youtube

W 2005 roku Ronaldinho otrzymał Złotą Piłkę dla najlepszego piłkarza świata. Wygrał wszystkie najważniejsze trofea. Z Barceloną triumfował w Lidze Mistrzów (sezon 2005/06), z reprezentacją Brazylii zdobył złoto mistrzostw świata (2002). Wielu kibiców dzięki jego niesamowitym umiejętnościom technicznym pokochało piłkę nożną. Są tacy, którzy uważają, że "Ronnie" powinien osiągnąć więcej, lecz za dużo imprezował. 

Zobacz wideo Kosecki o Lewandowskim: Robert powinien zostać w reprezentacji i walczyć

Ronaldinho nie ukrywał emocji. "Najgorszy dzień w moim życiu"

Temat imprez jest poruszony w nowym dokumencie platformy Netflix "Ronaldinho: Jedyny w swoim rodzaju". Pojawia się tam także wątek, który boli legendarnego piłkarza do dziś. Chodzi o sytuację z 2020 roku, kiedy razem z bratem trafił do więzienia w Paragwaju. Obaj panowie weszli w posiadanie sfałszowanych dowodów tożsamości i do dziś twierdzą, że stało się tak przez przypadek. 

Brat piłkarza, Roberto de Assis Moreira, przyznał w dokumencie, że to on ponosi odpowiedzialność za wszystko złego, co wydarzyło się w Paragwaju.

- To była ważna podróż i wszystko potoczyło się bardzo szybko. Ufasz komuś, a ta osoba cię zawodzi. Biorę na siebie całą odpowiedzialność, bo powinienem był być bardziej czujny. Być może powinienem zachować się inaczej, byłem nieostrożny. Uwierzyłem w to… To było trudne - powiedział w dokumencie, cytowany przez kataloński "Sport".

Sam Ronaldinho również nie ukrywał emocji. - Myślę, że to był najgorszy dzień w moim życiu, bez wątpienia. Trafiasz do więzienia, choć nic złego nie zrobiłeś, to straszne. Byliśmy dwoma ludźmi w bardzo trudnej sytuacji - podkreślił. 

Ronaldinho grał w piłkę nawet w więzieniu

Brazylijczycy spędzili w paragwajskim więzieniu miesiąc, a przez kolejne cztery przebywali w areszcie domowym w jednym z hoteli. W międzyczasie wpłacili kaucję w wysokości 1,6 mln dolarów. 

W więzieniu Ronaldinho brał udział w turniejach piłkarskich, prowadząc swoje drużyny do zwycięstw. Mimo trudnej sytuacji, jak zawsze cieszył się grą w piłkę. 

Dokument Netflixa porusza także jeden z najbardziej bolesnych momentów w jego życiu - śmierć matki, Doni Migueliny, która zmarła w lutym 2021 roku w wieku 71 lat po zakażeniu COVID-19.

Więcej o: