Antybohater Realu ma problemy. Klub już zdecydował

Real Madryt odpadł z Ligi Mistrzów na etapie ćwierćfinału, a władze klubu planują już ruchy kadrowe na kolejne lato. Według "El Mundo" w składzie nie ma miejsca dla Eduardo Camavingi.
SOCCER-CHAMPIONS-FCB-RMA/
Fot. REUTERS/Kai Pfaffenbach

Ostatni czas jest okresem rozczarowań dla kibiców Realu Madryt. "Królewscy" w tym sezonie najprawdopodobniej nie zdobędą żadnego trofeum. W finale superpucharu Hiszpanii przegrali z FC Barceloną, niedługo później odpadli z Pucharu Króla. W rozgrywkach ligowych tracą do "Dumy Katalonii" już dziewięć punktów, a w środę pożegnali się z marzeniami o triumfie w Lidze Mistrzów. W dwumeczu ćwierćfinałowym przegrali z Bayernem Monachium. 

Zobacz wideo Jan Urban zostaje! Wilkowicz: Jego drużyna dała nam tak wiele radości

Camavinga na wylocie z Realu Madryt

Bawarczycy najpierw zwyciężyli na Santiago Bernabeu 2:1, a później na własnym stadionie - po szalonym meczu - triumfowali 4:3. W końcówce rywalizacji jeszcze przy prowadzeniu Realu wynikiem 3:2 czerwoną kartkę za drugi żółty kartonik otrzymał Eduardo Camavinga. Co prawda jego koledzy z zespołu protestowali i uważali, że sędzia Slavko Vincić podjął fatalną decyzję, ale nie zmienia to faktu, że Francuzowi zabrakło sportowej klasy.

Czerwona kartka w tak ważnym meczu przelała czarę goryczy. "El Mundo" poinformowało, że Real Madryt zamierza sprzedać Camavingę w najbliższym oknie transferowym. 

Jeszcze kilka miesięcy temu nikt by się nie spodziewał takiej decyzji. Dziennikarze podkreślają, że umiejętności Camavingi były bardzo cenione przez działaczy "Los Blancos". Sytuacja uległa jednak zmianie. 

Real nie planuje rewolucji. Nowy trener poszukiwany

Wiele wskazuje na to, że nie dojdzie do wielu ruchów transferowych w Realu, bo działacze są zadowoleni z wielu piłkarzy, jakich obecnie mają. Problem w tym, że wciąż nie znaleziono odpowiedniego kandydata na trenera, bo nie ma wątpliwości, że Alvaro Arbeloa pożegna się z posadą. 

"W Realu Madryt zarząd jest przekonany, że drużyna ma większy potencjał niż to co Ancelotti, Alonso czy Arbeloa byli w stanie odblokować w ciągu ostatnich dwóch lat. Podkreślają, że kontuzje nękają drużynę i to od menedżera zależy, czy zawodnicy się zgrają. Źródła przyznają, że są obszary wymagające dopracowania, ale trzon drużyny, jak powtarzają na Bernabeu, jest światowej klasy" - pisze "El Mundo".

Czytaj także: Jacek Magiera pośmiertnie odznaczony przez prezydenta Nawrockiego

Trzon ten tworzą Courtois, Eder Militao, Aurelien Tchouameni, Fede Valverde, Arda Guler, Jude Bellingham, Vinicius i Kylian Mbappe. Klub nie rozważa, przynajmniej na razie, odejścia żadnej ze swoich największych gwiazd.

Więcej o: